Fałszywi lekarze na TikToku zbierają miliony wyświetleń, szerzą mity o raku i polecają nieistniejące leki
Badanie agencji Hallam wykazało, że wygenerowane przez AI konta udające lekarzy zdobywają średnio 2,5 mln wyświetleń i szerzą na TikToku obalono tezy o nowotworach oraz reklamują nieistniejące produkty.
👁 146 przeczytań
Produkt nazywa się „Hyalethinap Plus Pro Max”. Cyfrowy lekarz patrzy prosto w kamerę i pewnym głosem wyjaśnia, że poleca go swoim pacjentom od lat - pomaga na wypadanie włosów, łamliwe paznokcie, bóle stawów i starzenie się skóry, bo pobudza organizm do produkcji „naturalnych cząsteczek anti-ageing”. Wideo ma miliony wyświetleń. Problem jest jeden: tego produktu nie ma. Nigdzie. The Guardian nie znalazł żadnych dowodów na istnienie „Hyalethinap Plus Pro Max” w sprzedaży online.
To jeden z przykładów, które w lipcu 2026 roku opisała agencja marketingu cyfrowego Hallam, analizując 1198 filmów na TikToku - po 50 dla każdej z badanych fraz wyszukiwania, m.in. „health tips”, „doctor advice” i „life advice”. Wyniki są niepokojące: AI-generowane treści pojawiły się w 40% najpopularniejszych filmów o tematyce zdrowotnej. Dla konkretnych fraz odsetek był jeszcze wyższy - przy haśle „health tips” aż 84% filmów zostało sklasyfikowanych jako AI-generated lub AI-assisted. Czołowe konta osiągały średnio 2,5 miliona wyświetleń na film.
Fabryka zaufania
Za tymi liczbami stoi coś więcej niż technologiczna ciekawostka. Awatary są projektowane tak, by wyglądać i brzmieć jak prawdziwi lekarze - mają białe fartuchy, pewny ton, medyczny żargon. Zaufanie do lekarza jest jedną z najsilniejszych heurystyk decyzyjnych, jakie mamy. I właśnie to zaufanie jest tu świadomie eksploatowane.
Alex Ruani, badaczka dezinformacji zdrowotnej na UCL, ujęła to bardzo bezpośrednio:
„Patrzymy na uprzemysłowioną eksploatację zaufania.”
- dodając, że skala ekspozycji na fałszywe treści medyczne jest po prostu przerażająca. Nie chodzi już o pojedyncze, dzikie teorie z internetu. Chodzi o systematyczne, skalowalne operacje naśladujące autorytet medyczny.
Fałszywe konta nie ograniczają się do reklamowania nieistniejących suplementów. Badanie Hallam wykazało, że AI-generowani lekarze aktywnie szerzą już obalone mity dotyczące nowotworów. Wśród twierdzeń, które Cancer Research UK dawno temu sfalsyfikowało, a które znów krążą jako porady medyczne: że podgrzewanie jedzenia w plastikowych pojemnikach w mikrofali powoduje raka, że używanie dezodorantów zwiększa ryzyko nowotworu, że spanie z telefonem przy łóżku jest kancerogeniczne. Inny awatar proponuje Coca-Colę zmieszaną z cebulą jako domowy środek przeciwbólowy.
Kiedy pacjent przychodzi z TikToka
Dla lekarzy pierwszego kontaktu problem jest już bardzo praktyczny. Prof. Victoria Tzortziou Brown, przewodnicząca Royal College of GPs, przyznała, że badanie napawa ją niepokojem, i wskazała na „realne ryzyko” szkód. Prof. Frankie Swords, krajowy dyrektor medyczny NHS England, zwróciła uwagę na zjawisko, które coraz częściej opisują lekarze w gabinetach:
„Wielu klinicystów informuje o rosnącej liczbie pacjentów, którzy czują się przestraszeni i zdezorientowani z powodu fałszywych porad tworzonych wyłącznie dla kliknięć.”
To zmienia dynamikę wizyty lekarskiej. Lekarz musi najpierw rozbroić błędne przekonanie wyniesione z mediów społecznościowych, zanim zdąży postawić właściwą diagnozę. Czas poświęcony na demistyfikację to czas zabrany realnej opiece.
Dr Emma Runswick, wiceprzewodnicząca rady British Medical Association, nie zostawiła złudzeń co do powagi sytuacji: „Platformy takie jak TikTok muszą zrobić więcej, by powstrzymać wzrost niebezpiecznych fałszywych porad medycznych […] w przeciwnym razie to publiczność może płacić za to swoim zdrowiem, a może nawet życiem.” Fraza „peddle medical myths and promote so-called miracle cures” - używana przez Runswick - dobrze oddaje mechanizm: to nie są niewinne pomyłki, to aktywna sprzedaż mitów.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Platforma reaguje, pytanie brzmi: jak szybko
Kiedy The Guardian przesłał TikTokowi konkretne przykłady filmów opisanych w badaniu, platforma je usunęła. To standardowa procedura - moderacja reaktywna, uruchamiana zewnętrznym sygnałem. Problem w tym, że w czasie, jaki minął między publikacją filmów a ich usunięciem, zdążyły zebrać miliony wyświetleń.
Kontekst jest ważny. NHS już wcześniej ostrzegało, że dezinformacja zdrowotna w mediach społecznościowych stanowi „realne zagrożenie dla zdrowia publicznego”. Badanie Hallam to nie jest pierwsza czerwona flaga - to kolejna, tym razem z konkretnymi liczbami i przykładami. Badanie objęło też treści spoza zdrowia, uwzględniając porady z zakresu finansów osobistych i edukacji, co sugeruje, że ten model - wiarygodny awatar, skala, monetyzacja przez kliknięcia - jest stosowany szerzej.
Industrializacja fałszywego autorytetu medycznego na platformach wideo to problem, który nie zniknie sam przez się, gdy moderatorzy usuną kolejny film o Coca-Coli z cebulą.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


