Znani Polacy w „Odysei” Nolana. 50 kadrów, 5 modeli AI, jeden ranking
Obsadziłem 50 znanych Polaków w „Odysei” Nolana i przepuściłem ten casting przez 5 najnowszych modeli graficznych. Kadry, wpadki, twarde liczby i ranking.
👁 504 przeczytań
- Najlepszym modelem pod względem podobieństwa twarzy okazał się Nano Banana 2 od Google, którego kadr z Wałęsą jako Posejdonem autor uznał za najlepszy z całej pięćdziesiątki.
- Seedream 5 Lite od ByteDance jest najtańszy w stawce (3,5 centa za obraz), ale trzy z dziesięciu kadrów wygenerował automatycznie jako gotowe plakaty kinowe z napisem THE ODYSSEY.
- Całe przedsięwzięcie z pięćdziesięcioma kadrami i nieudanymi podejściami kosztowało około 7,5 dolara, a GPT-5.4 Image 2 był najdroższy - około 23 centów za jeden obraz.
Christopher Nolan nakręcił „Odyseję” na analogowej taśmie IMAX 65 mm (to z niej powstają kinowe kopie 70 mm) i od trzech dni cała Polska spiera się w sieci, czy to najlepszy film roku. Postanowiłem dołożyć do tej dyskusji coś, czego nie zrobi żadna redakcja filmowa: obsadziłem w eposie Homera pięćdziesięcioro znanych Polaków. Bogusław Linda jako Odyseusz. Magda Gessler jako Kirke, która zamienia mężczyzn w świnie. Lech Wałęsa jako Posejdon, bo kto inny miałby rządzić morzem z trójzębem w dłoni. A Kuba Wojewódzki jako Antinoos, najbezczelniejszy z zalotników na cudzym tronie.
Zabawa jest przednia, ale pretekst całkiem poważny. Te pięćdziesiąt kadrów to jednocześnie największy test modeli graficznych, jaki robiłem na tym blogu: pięć najnowszych generatorów obrazu, po dziesięć castingów na głowę, każdy kadr w innym stylu i z innym bohaterem. Dwa modele to giganci, których zna każdy: Nano Banana 2 od Google i GPT-5.4 Image 2 od OpenAI, czyli silnik obrazkowy ChatGPT. Trzeci to Seedream 5 Lite od ByteDance, właściciela TikToka. Dwa ostatnie to świeżynki z firm, których większość czytelników nie kojarzy: Reve 2.1 od startupu Reve i Recraft V4.1 od Recrafta, modelu, który w ślepych rankingach preferencji właśnie rozpycha się w czołówce. Wszystkie pięć dostało identyczne zadanie i identyczny rygor formalny.
Zasady zabawy
Każdy prompt kończył się tą samą formułą: kadr jak z filmu „Odyseja” Nolana z 2026 roku, analogowa taśma IMAX 65 mm, ziarno, halacja świateł, scenografia epoki brązu, pion 4:5. Do tego opis postaci z imieniem i nazwiskiem znanej osoby oraz charakterystyczne rekwizyty: wąs Wałęsy, okulary na głowie Wojewódzkiego, panama Makłowicza, wstążki Maryli Rodowicz. Każdy z pięćdziesięciu kadrów ma inną postać z eposu, inne światło i inne kadrowanie, od ekstremalnego zbliżenia po plan totalny.
Oceniałem cztery rzeczy: podobieństwo do castingowanej osoby, klimat analogowego kadru filmowego, posłuszeństwo wobec promptu oraz niezawodność, czyli ile podejść trzeba było wykonać, zanim wyszło. Notowałem też twarde liczby: koszt i czas każdej generacji. Uprzedzając pytanie o budżet: całe przedsięwzięcie, z nieudanymi podejściami włącznie, kosztowało około 7,5 dolara, czyli mniej niż jeden bilet do sali IMAX, w której „Odyseję” i tak obejrzycie bez Wałęsy.
Jedno zastrzeżenie, zanim przejdziemy do galerii: to fan-casting i satyra, żaden z tych obrazów nie udaje prawdziwego kadru z filmu ani prawdziwej fotografii. Traktuję bohaterów tego tekstu z sympatią, a rolę „wrogów” rozdawałem tak, jak rozdaje się role w teatrze: Wojewódzki gra bezczelnego zalotnika, bo nikt w Polsce nie zagrałby go lepiej.
Nano Banana 2 (Google): mistrz twarzy na loterii
Najgłośniejszy model graficzny świata dostał dziesiątkę współczesnych, najbardziej rozpoznawalnych twarzy, bo z poprzednich testów wiedziałem, że podobieństwo to jego specjalność. I rzeczywiście: Posejdon-Wałęsa z trójzębem w bałtyckiej kipieli to najlepszy kadr całej pięćdziesiątki, Gessler-Kirke wygląda jak fotos z planu, a Lewandowski jako duch Achillesa, z hełmem pod pachą, jest rozpoznawalny od pierwszego rzutu oka. Anna Dymna przy krosnach dostała światło jak z Vermeera.
Jest tylko jeden problem i jest on poważny: filtr. Gemini blokuje wizerunki znanych osób w sposób całkowicie nieprzewidywalny. Za pierwszym podejściem odrzucił mi sześć promptów z dziesięciu, w tym Igę Świątek grającą w piłkę na plaży, scenę o niewinności rzewnego pejzażu. Te same prompty, wysłane ponownie, przechodziły za drugim albo czwartym razem bez żadnej zmiany treści. To nie jest cenzura, to jest rzut monetą. Do tego dochodzi najniższa rozdzielczość w stawce (928 na 1152 piksele) i skłonność do lekko „cyfrowego” połysku skóry, który kłóci się z zamówionym ziarnem taśmy.










GPT-5.4 Image 2 (OpenAI): scenograf perfekcjonista
Silnikowi ChatGPT oddałem panteon postaci historycznych, od Skłodowskiej po Zawiszę, i to była dobra decyzja, bo GPT okazał się najlepszym scenografem stawki. Piłsudski jako duch Agamemnona w nadgryzionej patyną złotej zbroi wygląda, jakby Nolan naprawdę nakręcił scenę w Hadesie. Chopin ze łzą na policzku gra niewidomego barda Demodoka, Szymborska jako duch matki Odyseusza rozpływa się w dłoniach, których nie da się uścisnąć, a Kopernik z białymi oczami Tejrezjasza mógłby otwierać zwiastun. Kompozycja, rekwizyty, spójność epoki: tu GPT nie ma sobie równych.
Rachunek za tę jakość jest trojaki. Po pierwsze czas: od 65 do 153 sekund na obraz, najwolniej w teście. Po drugie pieniądze: około 23 centów za kadr, siedem razy drożej niż Seedream. Po trzecie format: model uparcie generuje tylko proporcję 2:3, więc każdy kadr musiałem docinać do 4:5. Do tego doszła jedna interwencja obyczajowa: opis Poli Negri jako „femme fatale z tęsknotą w oczach” filtr uznał za treść erotyczną i musiałem nimfę Kalipso ubrać w bardziej melancholijne słowa. Poza tym jednym przypadkiem: zero wpadek, zero doklejonych napisów, dziesięć czystych kadrów.










Seedream 5 Lite (ByteDance): rozmach za grosze z chorobą plakatową
Model od właściciela TikToka jest w tym zestawieniu najtańszy (3,5 centa za obraz) i chwilami najbardziej widowiskowy. Violetta Villas jako Scylla, której monumentalna fryzura przechodzi w sześć kłapiących psich łbów nad wrakiem statku, to najbardziej szalony i chyba najbardziej „nolanowski” koncept, jaki wyszedł z tego testu. Olbrychski na tronie z orłem ma rozmach ilustracji z albumu o mitologii, a Irena Kwiatkowska w scenie rozpoznania blizny zagrała całą suspensową sekwencję jednym spojrzeniem.
Ale Seedream ma nawyk, który w tym teście okazał się zabójczy: on nie robi kadrów z filmu, on robi PLAKATY filmu. Trzy z dziesięciu obrazów przyszły z wielkim napisem THE ODYSSEY, nazwiskiem reżysera i rokiem premiery, jak gotowe one-sheety do kina. Kamil Stoch dostał za pierwszym razem pełnoprawny plakat teaserowy. Pomogło dopiero dopisanie do promptu twardego zakazu jakiegokolwiek liternictwa. Druga słabość: podobieństwo twarzy, najsłabsze w stawce. Ibisz i Podsiadło są „w typie”, ale Stoch pozostał ładnym nieznajomym mimo poprawki.










Reve 2.1 (Reve): debiutant, który wygrał dyscyplinę
Tu największa niespodzianka testu. Reve to firma, o której jeszcze rok temu nie słyszał prawie nikt, a jej model 2.1 jako jedyny w całym zestawieniu przeszedł dziesięć kadrów bez ani jednej poprawki. Zero doklejonych napisów, zero odmów, zero zmarnowanych generacji. A przy tym podobieństwo, które momentami łapie za gardło: Kora jako Persefona z granatem, na obsydianowym tronie, to portret, przy którym zatrzymałem się najdłużej. Miłosz jako Mentor z krzaczastymi brwiami wygląda jak sfotografowany, Makłowicz-Tantal błaznuje w panamie po szyję w wodzie, której nie wolno mu wypić, a Górski tłumaczy młodym w Pylos, jak naprawdę wygrało się wojnę trojańską.
Wady? Dosłowność i cena. Reve traktuje prompt jak umowę: napisałem, że Wielicki-Syzyf ma liny „jak sprzęt wspinaczkowy”, więc dostał współczesną czołówkę na czoło, a Miłosz, którego opisałem w „gabinecie z książkami”, stoi na tle regału, choć w epoce brązu książek nie było. Obie „wpadki” zostawiłem, bo wyszły na dobre. Gorzej z cennikiem: 25 centów za obraz to najdrożej w całym teście, drożej nawet niż OpenAI. Za dyscyplinę się płaci.










Recraft V4.1 (Recraft): najczystsza taśma, najszybsza ręka
Recraft zrobił coś, czego się nie spodziewałem: najlepiej z całej piątki udał analogową fotografię. Deyna w rydwanie o zmierzchu, sanah z foczymi skórami w perłowym świetle świtu i Kalina Jędrusik z leniwym uśmiechem pod kolumną wyglądają jak wyjęte z pudełka ze starymi odbitkami Kodaka: miękki kolor negatywu, prawdziwe ziarno, zero cyfrowego plastiku. Do tego tempo nokautujące resztę: 14 do 19 sekund na obraz, przy 3,5 centa za sztukę. Grabowski jako król ludożerców, ciskający głaz w uwięzioną flotę, dostał kadr, za który niejeden concept artist wziąłby dniówkę.
Recraft dzieli jednak z Seedreamem chorobę plakatową: dwa z dziesięciu kadrów przyszły z napisami, w tym Rutkowski-Melantios z pełną czołówką „Krzysztof Rutkowski as MELANTHIUS”, czego nie wymyśliłby żaden scenarzysta. Po dopisaniu zakazu tekstu oba kadry wróciły czyste. Podobieństwo: środek stawki, mocno zależne od tego, czy postać ma wyraziste rekwizyty. Najman broni się łysiną i gardą, Kammel siwymi skrońmi, ale Deyna pozostał po prostu ładnym młodzieńcem z epoki.










Twarde liczby
| Model (firma) | Koszt / obraz | Czas / obraz | Natywne 4:5 | Poprawki | Blokady filtra |
|---|---|---|---|---|---|
| Nano Banana 2 (Google) | ok. 0,07 USD | 11-36 s | tak (928×1152) | 4 | 6/10 za 1. podejściem, wszystkie przeszły po ponowieniu |
| GPT-5.4 Image 2 (OpenAI) | ok. 0,23 USD | 65-153 s | nie (tylko 2:3) | 1 | 1 (opis uznany za zbyt zmysłowy) |
| Seedream 5 Lite (ByteDance) | 0,035 USD | 36-55 s | tak (1920×2400) | 3 (napisy) | 0 |
| Reve 2.1 (Reve) | 0,25 USD | 48-91 s | prawie (drobny docinek) | 0 | 0 |
| Recraft V4.1 (Recraft) | 0,035 USD | 14-19 s | nie (7:9, docinek) | 2 (napisy) | 0 |
Ranking końcowy
- Reve 2.1 - jedyny komplet bez poprawek, podobieństwo z górnej półki i pełna kontrola nad sceną. Płaci się za to najwyższą stawkę w teście, ale w serii, gdzie każda powtórka kosztuje czas, dyscyplina wygrywa.
- GPT-5.4 Image 2 - najlepsza „filmowość” i scenografia, zero śmieciowych napisów. Traci za ślimacze tempo, cenę i brak formatu 4:5.
- Nano Banana 2 - najlepsze twarze w stawce i najlepszy pojedynczy kadr (Posejdon-Wałęsa), ale loteryjny filtr potrafi zamienić sesję w udrękę. Gdyby przechodziło za pierwszym razem, walczyłby o złoto.
- Recraft V4.1 - najwierniejsza imitacja analogowej taśmy, błyskawiczny i tani. Odejmuję punkty za plakatomanię i przeciętne podobieństwo.
- Seedream 5 Lite - najtańszy bilet do naprawdę spektakularnych scen, ale najsłabsze twarze i najcięższy przypadek choroby plakatowej. Do ilustracji: tak. Do castingu: ostrożnie.
Siedem wniosków z pokładu
- Filtr Gemini to rzut monetą. Ten sam prompt z tą samą osobą przechodzi za drugim albo czwartym razem. Jeśli dostajesz odmowę, nie przepisuj promptu od razu, najpierw po prostu ponów.
- Słowo „film” w prompcie budzi grafika-plakaciarza. Seedream i Recraft, modele o projektanckich korzeniach, na hasło o kadrze z filmu potrafią oddać gotowy plakat z tytułem i creditsami. Twardy zakaz tekstu w prompcie załatwia sprawę raz na zawsze.
- Rekwizyt działa lepiej niż nazwisko. Okulary na czubku głowy zrobiły z generycznego bruneta Wojewódzkiego, a wąs i trójząb z siwego mężczyzny Wałęsę. Model łapie tożsamość przez atrybuty, nie przez metrykę.
- O żywych osobach opowiadaj cechami, nie tylko nazwiskiem. „Unmistakably recognizable as X” plus dwie konkretne cechy twarzy podnosi trafienie o klasę.
- Nowe firmy naprawdę grają o czołówkę. Reve i Recraft, marki spoza wielkiej trójki, wygrały w tym teście odpowiednio dyscyplinę i wierność taśmie. Duopol Google-OpenAI w obrazkach już nie istnieje.
- Ceny rozjechały się siedmiokrotnie. Od 3,5 centa (Seedream, Recraft) do 25 centów (Reve) za obraz tej samej klasy. Przy serii na pięćdziesiąt kadrów to różnica między 2 a 13 dolarami, warto liczyć przed startem.
- Format wciąż bywa loterią. Pełne 4:5 z pudełka dały tylko Google i ByteDance. OpenAI tnie wyłącznie 2:3, Recraft 7:9, a Reve „prawie 4:5″. Jeśli oddajesz materiał do druku albo na Instagram, docinek wlicz w proces.
Na koniec sprawa castingu. Pięćdziesiąt postaci to i tak za mało: w kolejce zostali Nikodem Dyzma do roli żebraka Irosa (przegrał na castingu z Najmanem), cały skład kadry Górskiego na wioślarzy oraz Krzysztof Ibisz, który mógłby zagrać także Telemacha, Hermesa i młodego Laertesa jednocześnie. Jeśli macie własne typy obsadowe, sekcja komentarzy jest otwarta. A „Odyseję” obejrzyjcie w kinie, najlepiej na największym ekranie, jaki znajdziecie: żaden z pięciu modeli nie wygenerował jeszcze zapachu taśmy 65 mm.
Wszystkie obrazy w tym tekście wygenerowałem opisanymi modelami AI na potrzeby recenzji i satyry. Żaden nie jest prawdziwą fotografią ani kadrem z filmu, a przedstawione osoby nie brały udziału w projekcie.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Który model AI najlepiej odtwarza twarze znanych osób?
Nano Banana 2 od Google najlepiej odwzorowywał twarze - Wałęsa jako Posejdon i Lewandowski jako duch Achillesa były rozpoznawalne od pierwszego rzutu oka. Model ma jednak poważną wadę: filtr blokujący wizerunki znanych osób działa nieprzewidywalnie, odrzucając te same prompty raz na cztery próby.
Ile kosztowało wygenerowanie pięćdziesięciu kadrów AI w stylu filmu Nolana?
Całość kosztowała około 7,5 dolara, wliczając nieudane podejścia. Ceny jednostkowe różniły się znacznie: najtańszy był Seedream 5 Lite za 3,5 centa, najdroższy Reve 2.1 za 25 centów za obraz.
Który model AI do generowania obrazów nie popełnił żadnego błędu w tym teście?
Reve 2.1 od startupu Reve jako jedyny przeszedł dziesięć kadrów bez ani jednej poprawki, odmowy ani doklejonego napisu. Zapłacono za tę niezawodność najwyższą stawką w teście, czyli 25 centami za obraz.
Jak długo trwa generowanie jednego obrazu w GPT-5.4 Image 2?
GPT-5.4 Image 2 potrzebuje od 65 do 153 sekund na jeden obraz, co jest najwolniejszym wynikiem w całym teście. Model generuje też wyłącznie proporcję 2:3, więc każdy kadr wymagał ręcznego docięcia do zamówionego formatu 4:5.



