Przejdź do treści
Prompt tygodnia

Prompt tygodnia #1: Adwokat diabła - niech AI rozbije Twój pomysł

Najlepszy prompt na podejmowanie decyzji: zamiast prosić AI o potwierdzenie pomysłu, każ jej go zniszczyć. Z gotowym szablonem do skopiowania.

7 min czytania
Ostatnia aktualizacja:
Symmetrical glowing orange circuit pattern forming an X on a dark background.

👁 160 przeczytań

// w skrócie
  • Aby AI przestała przytakiwać, należy w prompcie jawnie zdefiniować jej rolę jako 'bezlitosnego adwokata diabła' i zakazać domyślnego trybu wsparcia.
  • Prompt składa się z 4 punktów analizy: trzech scenariuszy porażki, przeoczonych założeń, najsłabszego pewnika oraz precedensów rynkowych, a kończy się listą warunków sukcesu.
  • Zjawisko sykofancji w modelach językowych wynika z procesu trenowania, w którym ludzie oceniający odpowiedzi częściej wybierają te potwierdzające ich przekonania niż te, które je podważają.

Zapytaj dowolny model AI „czy mój pomysł jest dobry?”, a dostaniesz trzy entuzjastyczne punkty i delikatne klepnięcie po plecach. To nie przypadek - modele językowe są trenowane tak, by były pomocne i przyjazne, co w praktyce oznacza skłonność do przytakiwania. Problem w tym, że przed ryzykowną decyzją nie potrzebujesz kibica, tylko kogoś, kto rozłoży Twój pomysł na czynniki pierwsze i wskaże, gdzie pęknie. Najcenniejszy prompt, jaki możesz mieć pod ręką, działa dokładnie odwrotnie do tej domyślnej uprzejmości - każe modelowi zostać adwokatem diabła.

Dlaczego AI domyślnie przytakuje (i czemu to groźne)

Modele są dostrajane między innymi pod kątem tego, by ich odpowiedzi były odbierane jako satysfakcjonujące. Człowiek oceniający dwie odpowiedzi częściej wybiera tę, która go wspiera i potwierdza, niż tę, która podważa jego założenia. W rezultacie model uczy się, że zgadzanie się „się opłaca”. Zjawisko to bywa nazywane sykofancją - tendencją do dopasowywania odpowiedzi do tego, co rozmówca chce usłyszeć.

Konsekwencja jest praktyczna i kosztowna. Jeśli przychodzisz do AI z pomysłem już opakowanym w entuzjazm („myślę o otwarciu kawiarni specialty w tej dzielnicy, brzmi świetnie, prawda?”), model wyczuwa Twoje nastawienie i je wzmacnia. Zamiast niezależnej weryfikacji dostajesz echo własnego optymizmu. A to najgorszy moment, bo właśnie przed decyzją, która kosztuje pieniądze i miesiące, potrzebujesz kogoś, kto powie Ci rzeczy nieprzyjemne.

Prompt do skopiowania

Oto baza, którą wklejasz w okno czatu. Działa w każdym popularnym modelu - ChatGPT, Claude, Gemini. Im konkretniej opiszesz pomysł, tym ostrzejsza i użyteczniejsza będzie odpowiedź.

Jesteś bezlitosnym adwokatem diabła. Twoim zadaniem NIE jest mnie wspierać, tylko znaleźć wszystkie powody, dla których poniższy pomysł może się nie udać.

[OPISZ TUTAJ SWÓJ POMYSŁ - im konkretniej, tym lepiej]

Przeanalizuj:
1. Trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze porażki
2. Co przeoczyłem lub czego nie chcę widzieć
3. Jakie założenie, które przyjmuję za pewnik, jest najsłabsze
4. Kto na rynku już próbował i dlaczego mu nie wyszło

Bądź konkretny i brutalny. Zero kurtuazji. Na końcu - i tylko na końcu - powiedz, co musiałoby być prawdą, żeby pomysł jednak zadziałał.

Kluczowa jest pierwsza linia. Definiujesz rolę i jawnie odbierasz modelowi domyślny tryb wsparcia. Bez tego model będzie balansował między krytyką a pocieszaniem. Z tym - traktuje znalezienie słabości jako warunek dobrze wykonanego zadania.

Jak rozebrać każdy punkt promptu

Cztery podpunkty nie są przypadkowe - każdy atakuje inny rodzaj ślepej plamki.

  • Scenariusze porażki zmuszają model do myślenia w kategoriach skutków, nie ogólników. Zamiast „może być trudno” dostajesz konkretne ścieżki, którymi pomysł się rozpada.
  • Co przeoczyłem wyciąga to, czego sam nie wpisałeś do opisu, bo uznałeś za nieistotne albo czego podświadomie unikasz.
  • Najsłabsze założenie to serce całego promptu. Każdy plan stoi na fundamencie przekonań traktowanych jak pewniki („ludzie zapłacą za to więcej”, „znajdę pracownika w miesiąc”, „klienci przerzucą się z konkurencji”). Wskazanie tego jednego, najbardziej kruchego założenia często rozstrzyga o całości.
  • Kto już próbował przenosi analizę z teorii na rynek. Model przywoła typowe wzorce porażek w danej kategorii - i nawet jeśli nie poda konkretnej firmy, opisze mechanizm, który zatapiał podobne przedsięwzięcia.

Końcówka - „co musiałoby być prawdą, żeby pomysł zadziałał” - ratuje całość przed bezużytecznym dołowaniem. Po brutalnej rozbiórce dostajesz listę warunków sukcesu. To gotowy zestaw rzeczy do zweryfikowania, zanim wydasz pierwszą złotówkę. Krytyka, która nie kończy się planem działania, jest tylko narzekaniem.

Przykład: pomysł na biznes

Zobacz, jak wygląda dobrze wypełniony opis. Zamiast jednego zdania podajesz kontekst, liczby i założenia.

[POMYSŁ] Chcę otworzyć małą piekarnię z chlebem na zakwasie w mieście średniej wielkości. Lokal w bocznej, ale ruchliwej ulicy w centrum, czynsz około 4000 zł. Zakładam 60-80 klientów dziennie, średni koszyk 25 zł. Sprzedaję 3 rodzaje chleba i bułki rzemieślnicze. Konkurencja to dwie sieciowe piekarnie i jeden lokalny rzemieślnik. Mój wyróżnik: tylko mąki ekologiczne i długa fermentacja.

Adwokat diabła może wtedy uderzyć w miejsca, których sam nie chcesz widzieć: że Twoje 60-80 klientów dziennie to założenie wyssane z optymizmu, a nie z badania ruchu pieszego pod konkretnym adresem; że marża na chlebie ekologicznym przy tym czynszu wymaga sprzedaży bliżej górnej granicy każdego dnia tygodnia, łącznie z poniedziałkiem; że lokalny rzemieślnik już zajął segment „świadomego” klienta, a Ty wchodzisz jako droższa kopia; że produkcja na zakwasie wiąże Cię z lokalem od świtu i nie skaluje się bez drugiej pary rąk, której koszt nie pojawił się w Twoich liczbach.

Najsłabsze założenie? Prawdopodobnie liczba klientów. Bo cała rentowność wisi na niej, a Ty oparłeś ją na przeczuciu. Warunek sukcesu, jaki dostaniesz na końcu, będzie brzmiał mniej więcej tak: „musisz udowodnić - najlepiej przed podpisaniem umowy najmu - że w promieniu pięciu minut spaceru jest popyt na minimum X koszyków dziennie, gotowych zapłacić premium za jakość”.

Przykład: decyzja zawodowa

Mam to spisane w całości

Zebrałem te rzeczy w ebookach, które możesz pobrać za darmo - bez zapisu na listę, bez haczyka.

Pobierz ebooki

Prompt sprawdza się nie tylko w biznesie. Zmiana pracy to klasyczna decyzja, którą podejmujemy emocjonalnie, a racjonalizujemy później.

[DECYZJA] Mam ofertę przejścia do startupu na stanowisko senior z podwyżką 25% wobec obecnej, stabilnej korporacji. Startup ma rok na rynku, 15 osób, finansowanie z jednej rundy. Kusi mnie szybszy rozwój i realny wpływ na produkt. Mam kredyt hipoteczny i roczne dziecko.

Tu adwokat diabła wskaże, że 25% podwyżki przy ryzyku, że firma z jedną rundą finansowania i 15 osobami może nie dotrwać do kolejnej, to słaba premia za ryzyko - zwłaszcza z kredytem i małym dzieckiem. Że „realny wpływ na produkt” w startupie często oznacza pracę na trzech stanowiskach naraz bez procesów. Że najsłabsze założenie to „podwyżka rekompensuje ryzyko”, podczas gdy realnie powinieneś liczyć poduszkę finansową na wypadek, gdyby firma zwinęła się za pół roku.

Warunek sukcesu: „ta decyzja ma sens, jeśli masz 6-9 miesięcy wydatków odłożone na koncie, a sam startup ma podpisanych płacących klientów, a nie tylko pipeline obietnic”. Nagle decyzja przestaje być o emocjach, a staje się o liczbach, które możesz sprawdzić.

Kiedy używać, a kiedy odpuścić

Ten prompt jest narzędziem do decyzji o realnej stawce - takich, gdzie koszt błędu liczy się w czasie, pieniądzach albo zdrowiu psychicznym.

  • Przed uruchomieniem produktu lub usługi.
  • Przed zmianą pracy, przeprowadzką, większą inwestycją.
  • Przy budowaniu strategii na kwartał lub rok.
  • Przed dużym zakupem, którego nie da się łatwo cofnąć.
  • Gdy czujesz, że pomysł jest „zbyt oczywisty” - to sygnał, że przestałeś go kwestionować.

Pięć minut z tym promptem potrafi zaoszczędzić miesięcy brnięcia w ślepą uliczkę. Z drugiej strony - nie używaj go do wszystkiego. Jeśli zastosujesz adwokata diabła do każdej drobnej decyzji, sparaliżujesz się analizą. Narzędzie służy do filtrowania pomysłów ważkich, nie do podkopywania własnej pewności na każdym kroku.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Jak nie zmarnować odpowiedzi

Sama krytyka nic nie da, jeśli ją zignorujesz albo potraktujesz obronnie. Kilka zasad, które zamieniają rozbiórkę w decyzję:

  • Nie broń się w głowie podczas czytania. Jeśli przy każdym punkcie myślisz „ale…”, to znak, że trafił w czuły punkt - dokładnie ten, który chcesz przeoczyć.
  • Wybierz jedno założenie i zweryfikuj je w realu. Nie w głowie, nie w kolejnym czacie - rozmową z klientem, telefonem, sprawdzeniem liczby. To najsłabsze ogniwo zwykle rozstrzyga o całości.
  • Dopytaj model o szczegóły. Jeśli napisze „ryzyko płynności”, odpowiedz „rozwiń to dla mojej konkretnej sytuacji i podaj, przy jakim spadku sprzedaży zabraknie mi gotówki”. Adwokat diabła to dialog, nie pojedynczy wyrok.
  • Zachowaj listę warunków sukcesu. Wróć do niej za miesiąc i sprawdź, ile z nich zdołałeś faktycznie potwierdzić. Jeśli żadnego - masz odpowiedź.

Możesz też domknąć analizę odwrotnym promptem: po rozbiórce poproś model o szczerą ocenę, czy mimo wszystkich słabości pomysł wart jest próby i dlaczego. Wtedy masz obie strony - bezlitosną i wyważoną - a decyzję podejmujesz świadomie, nie z optymizmu i nie ze strachu.

Adwokat diabła nie istnieje po to, żebyś porzucał pomysły. Istnieje po to, żebyś wchodził w nie z otwartymi oczami - znając ryzyka, mając plan ich neutralizacji i wiedząc dokładnie, co musi być prawdą, żeby się udało. To różnica między startem na przeczuciu a startem na liczbach.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Najczęstsze pytania

Dlaczego ChatGPT zawsze chwali moje pomysły zamiast je krytykować?

Modele językowe są dostrajane tak, by ich odpowiedzi były oceniane jako satysfakcjonujące, a ludzie częściej wybierają odpowiedzi wspierające niż podważające ich założenia. To zjawisko nazywane jest sykofancją - model uczy się, że zgadzanie się 'się opłaca', więc wzmacnia entuzjazm rozmówcy zamiast go weryfikować.

Jak napisać prompt, żeby AI krytykowała mój pomysł zamiast go chwalić?

Pierwsza linia promptu powinna jawnie definiować rolę modelu jako 'bezlitosnego adwokata diabła' i odbierać mu domyślny tryb wsparcia. Bez tej instrukcji model będzie balansował między krytyką a pocieszaniem, nawet jeśli poprosisz go o ocenę słabych stron.

Do jakich decyzji nadaje się prompt adwokata diabła?

Prompt sprawdza się przy decyzjach o realnej stawce, gdzie koszt błędu liczy się w czasie, pieniądzach lub zdrowiu psychicznym - przed uruchomieniem produktu, zmianą pracy, większą inwestycją lub dużym zakupem. Autorzy tekstu przestrzegają jednak przed stosowaniem go do każdej drobnej decyzji, bo prowadzi to do paraliżu analitycznego.

Co zrobić z wynikiem analizy adwokata diabła, żeby nie zmarnować odpowiedzi?

Należy wybrać jedno wskazane założenie i zweryfikować je w rzeczywistości - rozmową z klientem, telefonem lub sprawdzeniem liczb, a nie w kolejnym czacie. Artykuł zaleca też zachowanie listy warunków sukcesu i powrót do niej po miesiącu, by sprawdzić, ile z nich udało się faktycznie potwierdzić.

// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok ElevenLabs Creator 352 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie