🔥 5 promocji w KinetyceGemini Pro 170 zł -91%Adobe CC 169 zł -84%Brain.fm 109 zł -70%i 2 więcej do 13.09 Zobacz →
Przejdź do treści
Newsy

YouTube uderza w AI slop: trzy kategorie treści, które wypadną z programu monetyzacji

YouTube doprecyzowało politykę wobec treści generowanych przez AI, wyróżniając trzy kategorie „nieautentycznych filmów”, które zostaną wykluczone z programu partnerskiego YPP.

4 min czytania
Abstract collage of dark screens with pink prohibition symbols and a large pale play button in the center.

👁 135 przeczytań

Matt Halprin siedzi przed kamerą i tłumaczy coś, co wydawałoby się oczywiste - a jednak YouTube musiało to napisać wprost w regulaminie. „AI może pozwolić ludziom tworzyć mnóstwo filmów” - mówi szef działu zaufania i bezpieczeństwa platformy w filmie opublikowanym w kanale Creator Insider. „Czasem te filmy są świetne i naprawdę wzmacniają kreatywność. Można tworzyć większy wolumen wysokiej jakości treści, które chcemy w YPP zachęcać i mieć.”

Ale zaraz potem Halprin dodaje zdanie, które pokazuje skalę problemu: „Ta sama nowa technologia pozwala ci robić mnóstwo filmów bardzo szybko, które są bardzo podobne do siebie. Są generyczne, nie mają łuku narracyjnego i tak naprawdę nie pokazują twojej kreatywności.”

901 Cherry Avenue.jpg
fot. Coolcaesar / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

To zderzenie dwóch twarzy tego samego narzędzia - i właśnie dlatego YouTube w lipcu 2026 roku zaktualizowało swoje zasady monetyzacji, próbując narysować wyraźniejszą granicę tam, gdzie wcześniej był tylko niewyraźny zarys.

Kiedy algorytm spotyka się z fabryką treści

Zjawisko, które platforma zbiorczo nazywa „AI slop”, nie jest nowe. Już od kilku lat YouTuberzy masowo korzystają z generatywnej AI, żeby produkować dziesiątki filmów tygodniowo - filmów, które są do siebie zadziwiająco podobne, często opierają się na tym samym szablonie, tym samym głosie syntetycznym, tych samych ujęciach generowanych komputerowo. Kanały wypełniają się setkami odcinków tego samego schematu: „Top 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o X”, „5 faktów o Y, które cię zaskoczą”, i tak w kółko, bez żadnej narracyjnej tkanki łączącej.

YouTube wiedziało o problemie już rok wcześniej. Platforma ogłosiła wtedy, że ogranicza możliwość zarabiania z tego, co sama nazwała „nieautentycznymi treściami” - w tym masowo produkowanymi filmami i innym rodzajem repetytywnych materiałów, które AI uczyniła łatwymi do generowania. Problem polegał jednak na tym, że ta definicja była szeroka i rozmyta. Twórcy nie wiedzieli dokładnie, gdzie leży granica.

Dlatego aktualizacja z tego miesiąca to nie rewolucja, ale precyzja - próba skonkretyzowania zasad, które już istniały. Regulamin YouTube Partner Program (YPP), programu pozwalającego twórcom zarabiać przez reklamy i subskrypcje, wskazuje teraz trzy odrębne kategorie treści, które nie kwalifikują się do monetyzacji w ramach szerszego paragrafu o „nieautentycznym contencie”.

Trzy kategorie, jedna granica

Pierwsza kategoria obejmuje treści generyczne, repetytywne lub oparte na szablonach - materiały produkowane masowo z niewielką zmiennością między filmami. Halprin podkreśla, że granica jest subtelna: nawet tutoriale mogą w nią wpaść, jeśli powielają treści już powszechnie dostępne na platformie zamiast wnosić coś oryginalnego. Kryterium nie jest samo użycie AI, ale to, czy film wykazuje twórcze myślenie autora.

Druga kategoria dotyczy tego, co YouTube nazywa treściami „off-putting or distressing” - czyli rażącymi lub niepokojącymi. To filmy, które mogą wzbudzać dyskomfort, lęk albo odrazę, niekoniecznie naruszając dotychczasowe regulaminy dotyczące np. przemocy czy mowy nienawiści. Granica jest tu trudniejsza do uchwycenia - co dla jednego widza jest „niepokojące”, dla innego może być normalną treścią - ale YouTube zdecydowało się ten obszar jakoś operacjonalizować.

Trzecia kategoria to być może najbardziej interesująca zmiana: zakaz monetyzacji filmów, w których AI-persony - syntetyczne postacie lub głosy stworzone za pomocą sztucznej inteligencji - omawiają tematy wrażliwe. Platforma wymienia explicite zdrowie i finanse. To odpowiedź na zjawisko kanałów, gdzie wirtualni „eksperci” bez żadnych kwalifikacji udzielają porad medycznych albo finansowych milionom widzów - a właściciele kanałów zarabiają na tym krocie z reklam.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Stawka jest większa, niż się wydaje

Można by zapytać: dlaczego to takie ważne, żeby pisać o tym jako o istotnym wydarzeniu? Odpowiedź leży w liczbach i pozycji YouTube na rynku reklam.

Google’owa platforma wideo generuje dziś więcej przychodów z reklam niż konkurencyjne serwisy streamingowe. YouTube wyprzedziło Netflix pod względem średniej dziennej liczby wyświetleń na świecie. Platforma walczy o te same dolary co telewizja i wielkie serwisy streamingowe - a reklamodawcy płacą więcej za środowisko, w którym wyświetlają swoje reklamy, jeśli jest ono wysokiej jakości i godne zaufania.

Pozwolenie, żeby YPP zalało się fabrycznie produkowanym szlamem AI, byłoby więc nie tylko estetycznym problemem. Byłoby finansowym samobójstwem. Program partnerski YouTube to kręgosłup relacji platformy z twórcami - i to właśnie on decyduje, kim są ludzie, którzy tworzą treści, przy których oglądaniu wyświetlają się reklamy wielkich marek.

Aktualizacja polityki to sygnał zarówno dla twórców uczciwych, jak i dla tych, którzy od miesięcy szukali sposobów na obejście dotychczasowych reguł. AI użyta do wzmocnienia kreatywności - tak. AI użyta zamiast kreatywności - nie. W teorii to prosta granica. W praktyce YouTube musi ją egzekwować w skali setek milionów filmów, korzystając z tych samych technologii, przed których nadużyciami próbuje się bronić.

I tu zaczyna się naprawdę trudna część tej historii - bo żadna polityka nie jest lepsza niż jej egzekucja.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Cursor Pro 440 zł/rok Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie