Przejdź do treści
Article demo: Promptowy / centered Back to selected homepage demo
Premium

Wielki głód pamięci. Dlaczego twój nowy komputer podrożał przez sztuczną inteligencję

Boom sztucznej inteligencji wywołał supercykl cen pamięci. RAM, dyski, konsole i telefony drożeją o dziesiątki, a czasem setki procent - bo serwerownie AI wykupują pamięć sprzed nosa zwykłym ludziom.

10 min czytania
Upload icon: a green upward arrow rising from a rectangular base, symbolizing data transfer.
👁 151 przeczytań

Jeszcze rok temu przyzwoity zestaw RAM-u kosztował tyle, co dobra kolacja na mieście. Dziś potrafi kosztować tyle, co używany rower. To nie inflacja - to serwerownie, które karmią sztuczną inteligencję, wyjadają pamięć sprzed nosa zwykłym ludziom.

Wyobraź sobie, że pod koniec 2025 roku składasz komputer. Procesor w cenie, płyta w cenie, karta graficzna boli, ale to wiadomo. Klikasz tylko jedną, najnudniejszą pozycję w koszyku - dwie kości pamięci, 32 gigabajty, nic szczególnego - i nagle koszyk puchnie o kilkaset złotych. Zestaw, który w listopadzie kosztował 499 zł, w kwietniu kosztuje już ponad 1700. Ten sam towar, ta sama półka, te same cztery miesiące.

Pierwsza myśl to inflacja albo chwilowy brak na magazynie. Druga, gdy sprawdzisz, że drożeje dosłownie wszystko z pamięcią w środku - dyski, telefony, konsole, a nawet poczciwe Raspberry Pi - jest już inna. Coś się stało z całym rynkiem naraz. I rzeczywiście się stało: trwa to, co analitycy nazwali bez ogródek supercyklem pamięci, a jego paliwem jest sztuczna inteligencja.

Google · Twoje źródłaDodaj promptowy.com do preferowanych źródeł w Google

Cisza w fabrykach, która wróciła rykoszetem

Żeby zrozumieć, dlaczego twój RAM podrożał, trzeba cofnąć się do 2023 roku. Rynek pamięci miał wtedy jeden z najgorszych zjazdów w historii - ceny DRAM-u spadły o 20 procent w jednym kwartale i leciały dalej, a Samsung w akcie desperacji ściął produkcję o połowę, byle nie sprzedawać poniżej kosztów. Po takim laniu wszyscy trzej liczący się producenci - Samsung, SK Hynix i Micron - zacisnęli pasa i przez prawie dwa lata nie inwestowali w nowe moce.

I wtedy przyszło ChatGPT, a po nim cała lawina centrów danych. Popyt na pamięć eksplodował dokładnie w momencie, w którym branża celowo go nie nadążała obsługiwać. Cisza w fabrykach z 2023 roku wróciła rykoszetem trzy lata później - w postaci pustych półek i cen, których nikt nie widział od dekady.

Dlaczego jedna kość zjada trzy inne

Mechanizm jest brutalnie prosty i właśnie dlatego trudno z nim walczyć. Akceleratory AI od Nvidii czy AMD potrzebują pamięci typu HBM - wież z kości DRAM sklejonych pionowo, jedna na drugiej. Problem w tym, że HBM jest skrajnie nieoszczędna powierzchniowo: na tę samą liczbę bitów zżera około trzy razy więcej krzemu niż zwykła kość do twojego komputera, a przy nadchodzącej generacji HBM4 - według analiz SemiAnalysis nawet pięć razy więcej.

A że marże na HBM są wielokrotnie wyższe niż na pospolitym DDR5, producenci robią to, co zrobiłby każdy - przerzucają wafle krzemowe na to, co bardziej się opłaca. Każdy wafel oddany pod pamięć dla sztucznej inteligencji to mniej więcej trzy wafle mniej dla wszystkich pozostałych. W 2026 roku samo AI pochłonie blisko 20 procent światowych mocy produkcyjnych DRAM-u - przy rocznym przyroście tych mocy ledwie 10-15 procent. Innymi słowy: sztuczna inteligencja wyjada cały tegoroczny przyrost produkcji i jeszcze sięga do zapasów.

Łatwiej to poczuć na konkrecie. Jedna serwerowa szafa Nvidia GB200 NVL72 - cegiełka, z których buduje się dzisiejsze fabryki AI - mieści około 13,5 terabajta pamięci HBM. To kilkaset razy więcej niż 16 czy 32 gigabajty, które wkładasz do domowego komputera. Każda taka szafa to apetyt całego osiedla pecetów, a stawia się ich dziesiątki tysięcy.

Do tego dochodzi prosta arytmetyka czasu. Nowa fabryka kości to wydatek rzędu kilkunastu-dwudziestu miliardów dolarów i dwa do trzech lat budowy. Nawet gdyby dziś wszyscy ruszyli z budową, ulga nie przyszłaby przed 2027 rokiem. Tymczasem najwięksi już zaklepali swoje. SK Hynix jesienią 2025 roku ogłosił, że wyprzedał całą przyszłoroczną produkcję, a Micron - że jego pamięć HBM na 2026 rok jest zakontraktowana w całości i że jest w stanie zaspokoić ledwie połowę do dwóch trzecich popytu kluczowych klientów. Bank Jefferies szacuje, że około połowa globalnych mocy produkcyjnych pamięci jest już zablokowana długimi kontraktami z gigantami technologicznymi - a ten udział może urosnąć do 70 procent.

Liczby, w które trudno uwierzyć

Skala podwyżek wymyka się zdrowemu rozsądkowi. Według danych TrendForce, w pierwszym kwartale 2026 roku ceny kontraktowe zwykłego DRAM-u skoczyły o około 90-95 procent kwartał do kwartału - to najwyższy taki skok w historii pomiarów. Pamięć serwerowa podrożała o blisko 90 procent, a konsumencki DDR5 - ponad dwukrotnie. Sam rynek DRAM-u urósł w jeden kwartał o 81 procent, do 97 miliardów dolarów.

Skok cen pamięci, kwartał do kwartału (2026)
Ceny kontraktowe DRAM/NAND, zmiana wobec poprzedniego kwartału
I kwartał  +92%
II kwartał  +60%
III kwartał  +45%
IV kwartał  +35%
Wartości szacunkowe (środek widełek): I i II kw. wg TrendForce, III i IV kw. wg prognozy Jefferies. Zmiana liczona kwartał do kwartału - wzrosty się kumulują.

I to nie jest szczyt. Bank Jefferies prognozuje, że w trzecim kwartale 2026 roku ceny pamięci wzrosną o kolejne 40-50 procent, w czwartym o następne 30-40, a przez cały 2027 rok utrzymają się o 40-45 procent wyżej rok do roku. Pierwszej realnej ulgi analitycy spodziewają się dopiero w 2028 roku. Morgan Stanley, który jeszcze w 2024 roku wieszczył pamięci „zimę”, wykonał spektakularny zwrot i ogłosił raport pod tytułem „Supercykl pamięci AI właśnie nadszedł”.

„To nie jest typowy cykl rynku pamięci. To zmiana strukturalna - napędzana przez obciążenia AI i popyt hiperskalerów. Jesteśmy na nieznanym terytorium” - analitycy Morgan Stanley, listopad 2025.

Jak głęboka to zmiana, najlepiej widać po pieniądzach, które wpadają do kasy producentów. Firma analityczna Omdia szacuje, że w 2026 roku rynek samego DRAM-u urośnie do 372 miliardów dolarów - o 147 procent rok do roku - a rynek pamięci NAND niemal się potroi. Pamięć z najnudniejszego, najbardziej cyklicznego kąta branży chipów stała się nagle jej złotem.

Półka w polskim sklepie

Te procenty brzmią abstrakcyjnie, dopóki nie przełożą się na cenę na metce. A przełożyły się boleśnie. Serwis PurePC prześledził ceny konkretnych modułów w polskich sklepach między listopadem 2025 a kwietniem 2026 roku - i to jest chyba najlepsza ilustracja tego, co się dzieje.

Ten sam moduł RAM, pół roku różnicy
Ceny w polskich sklepach, listopad 2025 → kwiecień 2026
Corsair Vengeance RGB 32 GB  499 → 1790 zł  +259%
Kingston Fury Beast 16 GB  310 → 1084 zł  +250%
Patriot Viper Venom 32 GB  449 → 1499 zł  +234%
GOODRAM IRDM 32 GB  511 → 1530 zł  +199%
Źródło: PurePC. Długość paska = procentowy wzrost ceny; obok dokładne kwoty.

Mówimy o potrojeniu ceny w pół roku - na produkcie, który przez dekadę był synonimem taniej, wymienialnej drobnicy. Za oceanem jest podobnie: zestaw 32 GB DDR5, który w połowie 2025 roku schodził za jakieś 80 dolarów, na początku 2026 potrafił kosztować ponad 400.

I nie chodzi tylko o RAM. Drożeją dyski SSD, bo pamięć NAND idzie tą samą drogą. Drożeją karty graficzne, bo dla nich pamięć GDDR to dziś gros rachunku materiałowego - AMD zapowiedziało podwyżki o 10-15 procent. A producenci gotowych komputerów już przerzucają koszt na klienta: Dell podniósł ceny o 15-20 procent, a HP przyznał, że pamięć urosła do 35 procent kosztu komponentów peceta - z 15-18 procent zaledwie kwartał wcześniej.

Drożeje wszystko, co ma pamięć

Najbardziej wymowne jest to, jak szeroko ta fala się rozlewa - bo dotyka produktów, które z centrami danych nie mają nic wspólnego. Apple, firma, która zwykle dyktuje warunki dostawcom, a nie odwrotnie, ustami Tima Cooka przyznała, że koszty pamięci będą miały coraz większy wpływ na biznes, a sytuację na rynku komponentów Cook nazwał „powodzią stulecia”, jakiej nie widział przez 40 lat w łańcuchu dostaw. Pod koniec czerwca 2026 roku Apple podniosło ceny w kilku liniach sprzętu.

Najgłośniej jest jednak w świecie konsol. Microsoft, podnosząc cenę Xboxa Series X - z 500 dolarów na premierze w 2020 roku do 800 dolarów latem 2026 - powiedział wprost to, czego inni woleli nie mówić:

„Ceny pamięci masowej i operacyjnej do konsol wzrosły ponad dwuipółkrotnie i spodziewamy się, że do jesieni 2027 roku znów się podwoją” - Microsoft, komunikat o podwyżce Xboxa.

Sony w tym samym czasie wywindowało cenę PS5 do blisko 650 dolarów - drugą podwyżką w niespełna rok. A na drugim końcu skali, gdzie liczy się każdy dolar, Raspberry Pi musiało podnieść ceny swoich miniaturowych komputerów. Jego założyciel Eben Upton nie owijał w bawełnę:

„Napędził to bezprecedensowy wzrost kosztu pamięci LPDDR4, wynikający z rywalizacji o moce fabryk z rozbudową infrastruktury AI. Liczymy, że cofniemy te podwyżki, gdy sytuacja się uspokoi” - Eben Upton, Raspberry Pi.

Nawet Valve podniosło cenę konsolki Steam Deck i ostrzegło o przejściowych brakach. Trudno o czytelniejszy obraz: od najtańszego komputerka dla dzieciaka uczącego się programować po sprzęt do grania w salonie - wszystko płaci ten sam podatek od głodu pamięci.

Sprzęt Wcześniej 2026
Xbox Series X500 USD (2020)800 USD
PlayStation 5~500 USD~650 USD
Steam Deck OLED 512 GB549 USD789 USD
Zestaw RAM 32 GB DDR5~80 USD (poł. 2025)ponad 400 USD
Raspberry Pi 16 GB120 USD180 USD
Ceny katalogowe producentów. Najmocniej, bo kilkukrotnie, drożeje sama pamięć - sprzęt z pamięcią w środku łapie „tylko” kilkadziesiąt procent.
Pojedyncza kość pamięci RAM na niemal pustej półce
Ilustracja: promptowy.com

Kto na tym wszystkim zarabia

Skoro ktoś więcej płaci, ktoś inny więcej zarabia. I tu liczby robią się wręcz nieprzyzwoite. SK Hynix, główny dostawca pamięci HBM dla Nvidii, zanotował w pierwszym kwartale 2026 roku najlepszy kwartał w historii: przychód blisko 52,6 biliona wonów (około 35 miliardów dolarów), wzrost o 198 procent rok do roku i marża operacyjna na poziomie 72 procent. W czerwcu 2026 roku firma wyprzedziła Samsunga i została najcenniejszą spółką giełdową Korei Południowej.

Micron poszedł tym samym tropem - w kwartale zakończonym w czerwcu 2026 roku zaraportował rekordowe 41,5 miliarda dolarów przychodu i marżę brutto bliską 85 procent, a na kolejny kwartał zapowiedział okrągłe 50 miliardów. Samsung, który wcześniej gonił rywali w technologii HBM, zamknął czwarty kwartał 2025 roku rekordowym zyskiem operacyjnym wyższym o 209 procent rok do roku. Cała trójka, jeszcze dwa lata temu licząca straty, dziś nie nadąża liczyć zysków.

Widziałem już ten film. Ale nie taki

Łatwo machnąć ręką: rynek pamięci zawsze był cykliczny, raz w dół, raz w górę, przeczekamy. I jest w tym ziarno prawdy. Pamiętam huśtawkę z lat 2017-2018 i krach 2023 roku - kto trochę siedzi w sprzęcie, ten wie, że ceny RAM-u potrafią szaleć w obie strony.

Branża ma zresztą w tej materii niechlubną kartę. W 2005 roku Samsung przyznał się przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości do udziału w zmowie cenowej na rynku DRAM-u i zapłacił 300 milionów dolarów kary - wówczas drugiej najwyższej grzywny antymonopolowej w historii USA. Pięciu producentów ustawiało wtedy ceny przez cztery lata. Dlatego ilekroć pamięć drożeje skokowo, w komentarzach wraca odruchowe pytanie o zmowę.

Tym razem jednak rzecz wygląda inaczej i to jest najważniejszy morał całej historii. To nie jest sztuczny, zmówiony niedobór, który minie, gdy ktoś się przestraszy pozwu. To niedobór strukturalny: realny popyt na realne wafle krzemowe, których fizycznie nie ma jak szybko dorobić. Mówią to zresztą sami producenci - wiceprezes SK Hynix Park Jun-deok stwierdził na kwietniowej konferencji wynikowej, że „ta podwyżka cen to nie chwilowa nierównowaga podaży i popytu, lecz strukturalna zmiana rynku”. Morgan Stanley nazwał to nie cyklem, lecz „zmianą paradygmatu” - i właśnie dlatego tym razem przeczekanie może oznaczać czekanie do 2028 roku.

Jest w tym wszystkim ironia, której trudno nie zauważyć. Sztuczna inteligencja sprzedawana jest jako technologia, która wszystko potani i każdemu da supermoce. Tyle że zanim cokolwiek potanieje, najpierw drożeje jej własny fundament - i to nie firmom z Doliny Krzemowej, które stać na wszystko, lecz nastolatkowi składającemu pierwszego peceta, rodzicowi kupującemu dziecku konsolę i każdemu, kto chciał po prostu dołożyć kość RAM-u. Serwerownie trenujące modele, które mają nam ułatwić życie, wykupują pamięć dosłownie sprzed naszego nosa. Rachunek za rewolucję AI już przyszedł. Co ciekawe - najpierw dostali go ci, którzy żadnego AI nie zamawiali.

Główne źródła: TrendForce, Jefferies (za Digital Trends), Morgan Stanley, Omdia, Tom’s Hardware, SemiAnalysis, Reuters, CNBC, PurePC, StorageNewsletter, GlobeNewswire (Micron), Raspberry Pi, Xbox Wire, Departament Sprawiedliwości USA. Dane na 29 czerwca 2026.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Wypisujesz się jednym kliknięciem.
Co o tym sądzisz?
Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

$ sitemap --all Cała strona w jednym miejscu - żeby się nie pogubić.
🛒 Sklep Kinetyka X Premium+ & SuperGrok 699 zł/rok CapCut Pro 600 zł/rok LinkedIn Premium od 149 zł/rok Zobacz wszystko → 💙 wspieraj
Redaguje
× powiększenie