Ponad 300 lokalnych blokad. Ameryka zaczyna mówić centrom danych dla AI: nie w moim miasteczku
W Warrenton w Wirginii mieszkańcy wygłosowali z rady miasta wszystkich, którzy poparli centrum danych Amazona. To samo dzieje się dziś w setkach miejsc w USA.
👁 142 przeczytań
W miasteczku Warrenton w Wirginii mieszkańcy zrobili rzecz prostą i bardzo skuteczną: w wyborach wymietli z rady miasta wszystkich radnych, którzy poparli centrum danych Amazona. Nowa rada, złożona w całości z przeciwników projektu, dostała jasny mandat - zablokować. I to nie jest wyjątek. Dzieje się tak dziś w setkach miejsc naraz.
Jak naliczył serwis The Information, od początku roku w USA pojawiło się ponad 300 czasowych zakazów i moratoriów wymierzonych w budowę centrów danych - infrastruktury, bez której nie ma boomu na sztuczną inteligencję. Według trackera w kwietniu aktywne ograniczenia obowiązywały w 69 jurysdykcjach, a cztery miejsca zdecydowały się na zakaz stały. Z zestawienia Data Center Watch wynika, że lokalny opór zablokował lub opóźnił już inwestycje warte około 64 miliardów dolarów.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Hałas, prąd, woda i cmentarz wojskowy
Za suchymi liczbami stoją bardzo konkretne lęki. W Culpeper w Wirginii mieszkańcy zawiązali Koalicję na rzecz Ratowania Culpeper, bojąc się hałasu, zanieczyszczeń, presji na sieć energetyczną i wodę - a także tego, co wielkie hale zrobią z krajobrazem miasteczka z czasów wojny secesyjnej, leżącego tuż obok narodowego cmentarza. „Stawianie wielkich, hałaśliwych magazynów tak blisko to bardzo osobista sprawa” - mówił Andrew Dowdy z koalicji. Do listy zarzutów dochodzą jeszcze dieslowskie generatory awaryjne, które dla wielu mieszkańców stały się symbolem całego problemu.
Co ciekawe, fala nie idzie w stronę wielkich, stanowych zakazów - te zwykle upadają (gubernator stanu Maine zawetował taki projekt, choć temat rozważało już 14 stanów). Idzie w stronę czegoś trudniejszego do obejścia: lokalnych pauz, regulacji przerzucających koszty rozbudowy sieci na operatorów i procesów sądowych. To samo napięcie - rachunek za prąd dla maszyn kontra spokój mieszkańców - prędzej czy później dotrze i do Polski, gdzie kolejne hiperskalowe centra danych dopiero wbijają łopaty.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


