Skip to content
Premium

Stability AI InPaint 2.0 — rozszerzona edycja obrazów z zachowaniem spójności

Stability AI wypuściło InPaint 2.0 — model edycji obrazów, który zachowuje spójność światła i tekstur podczas rozszerzania zdjęć i modyfikacji tła.

9 min read
Stability AI InPaint 2.0 — rozszerzona edycja obrazów z zachowaniem spójności

Stability AI wypuściło InPaint 2.0 — model, który ma rozwiązać odwieczny problem edycji obrazów: jak dodać coś do zdjęcia, żeby nie wyglądało jak wklejone z innego wszechświata. Podczas gdy konkurencja (Adobe, Midjourney) skupia się na generowaniu od zera, Stability postawiło na edycję — i właśnie pokazało, że można to zrobić lepiej niż dotychczas.

InPaint 2.0 specjalizuje się w dwóch zadaniach: rozszerzaniu ramki obrazu (outpainting) i wypełnianiu usuniętych fragmentów (inpainting). Brzmi prosto, ale diabeł tkwi w szczegółach — a dokładniej w zachowaniu spójności oświetlenia, tekstur i kolorów. To właśnie tutaj poprzednie wersje inpainting zwykle walczyły z fizyką.

Model jest dostępny na platformie Stability.ai i zintegrowany z Figmą oraz Canvą — dwiema platformami, które razem obsługują ponad 120 milionów użytkowników. To nie przypadek. Stability AI nie chce być tylko kolejnym API do eksperymentów — chce wejść do codziennego przepływu pracy designerów i marketerów.

Spójność wizualna jako fundament
Spójność wizualna jako fundament

Czym InPaint 2.0 różni się od poprzedników

Pierwsza generacja narzędzi inpainting miała prostą zasadę: maskujesz obszar, AI go wypełnia. Problem? Wypełniało go czymś, co pasowało semantycznie (kot → kot), ale nie pasowało wizualnie (inne oświetlenie, inna ziarnistość, inny kąt padania światła). Efekt: widać było, że coś jest nie tak.

InPaint 2.0 analizuje kontekst wizualny całego obrazu. Jeśli rozszerzasz zdjęcie z zachodzącym słońcem, nowe fragmenty dostaną ten sam ciepły ton i kierunek światła. Jeśli usuwasz obiekt z ceglanej ściany, AI odtworzy nie tylko wzór cegieł, ale też ich postarzenie, szczeliny i grę cieni.

Stability AI nie podaje oficjalnie architektury modelu, ale z zachowania wynika, że InPaint 2.0 opiera się na rozszerzonej wersji Stable Diffusion 3 z dodatkowymi warstwami odpowiedzialnymi za analizę spójności. Model prawdopodobnie trenowano na parach obrazów przed/po edycji, z naciskiem na zachowanie parametrów fizycznych światła.

Protip ✅

Najlepsze efekty dostajesz, gdy maska edycji ma miękkie krawędzie. Ostre cięcie = widoczna linia. W Figmie użyj blur 10-15px na masce zanim wyślesz do InPaint.

Gdzie to faktycznie działa — praktyczne zastosowania

Handel online to pierwszy oczywisty beneficjent. Masz zdjęcie produktu na białym tle, potrzebujesz tego samego produktu w lifestyle’owym wnętrzu? InPaint 2.0 wygeneruje tło, które nie wygląda jak stock photo z 2010 roku. Bonus: zachowa cienie i refleksy spójne z nowymi elementami.

Fotografowie produktowi odkryli, że mogą rozszerzać kadry bez ponownej sesji. Klient chce z kwadratu zrobić 16:9 do bannera? Nie trzeba prosić o nowe zdjęcie — InPaint domyśli resztę sceny z zachowaniem oświetlenia studyjnego.

Designerzy w Figmie używają modelu do szybkich iteracji layoutów. Projekt mockupu wymagał zdjęcia z więcej przestrzeni po lewej? Zamiast szukać nowego stocka, rozszerzają istniejące. Canva z kolei targetuje małe biznesy — właściciele sklepów mogą sami edytować grafiki bez znajomości Photoshopa.

Edycja w codziennym przepływie pracy
Edycja w codziennym przepływie pracy

Real estate to kolejny segment. Zdjęcia nieruchomości często wymagają korekty — usunięcie mebli, zmiana oświetlenia, rozszerzenie kadru żeby pokazać więcej pokoju. InPaint 2.0 radzi sobie z tym zachowując perspektywę i skalę, co w poprzednich modelach było loteria.

Uwaga ⚠️

Model ma problemy z tekstem i drobnymi detalami technicznymi. Jeśli na obrazie są napisy, InPaint prawdopodobnie je zniekształci. Podobnie z precyzyjnymi wzorami geometrycznymi.

Integracje — Figma i Canva jako pola bitwy

Stability AI nie poszło drogą zamkniętego ekosystemu. Zamiast budować własny edytor, model wrzucili tam, gdzie użytkownicy już są. Figma to standard dla UX/UI designerów — miliony projektów dziennie. Canva obsługuje ponad 120 milionów użytkowników, głównie małe firmy i freelancerów.

W Figmie InPaint 2.0 działa jako wtyczka. Zaznaczasz warstwę, maskujesz obszar, piszesz co ma się tam pojawić (lub co ma zniknąć), dostajesz efekt w warstwie edytowalnej. Cały proces trwa 5-15 sekund zależnie od wielkości obrazu. Figma ma już Adobe Firefly jako oficjalną integrację, więc Stability musi konkurować jakością i szybkością.

Canva targetuje mniej technicznych użytkowników. Tam interfejs jest prostszy — „usuń obiekt” lub „rozszerz obraz” z presetami stylistycznymi. Nie musisz znać promptów ani masek. Klikasz, działa. Dla kogoś kto robi grafikę na Facebook’a raz w tygodniu, to wystarczający poziom kontroli.

Obie platformy mają jedną przewagę nad standalone’owymi narzędziami — kontekst projektu. InPaint widzi cały design, nie tylko jeden obrazek. W teorii pozwala to na lepsze dopasowanie stylu. W praktyce? Na razie jeszcze nie wykorzystane w pełni, ale Stability zapowiedziało „context-aware editing” w kolejnych aktualizacjach.

Protip ✅

W Canvie użyj funkcji „Magic Expand” zamiast ręcznego maskowania jeśli chcesz szybko rozszerzyć obraz. InPaint automatycznie wybierze najlepsze proporcje.

Jak InPaint 2.0 wypada wobec Adobe i Midjourney

Adobe Generative Fill (Photoshop) nadal jest złotym standardem w profesjonalnej edycji. Ma lepszą precyzję przy detaliach, większą kontrolę przez warstwy i maski, oraz integrację z resztą pakietu Creative Cloud. Ale kosztuje 60 złotych miesięcznie i wymaga instalacji desktopowej.

Midjourney nie ma dedykowanego inpainting — oferuje „vary region”, które działa podobnie, ale jest zaprojektowane do iteracji artystycznych, nie precyzyjnej edycji. Jeśli chcesz dodać smoka do krajobrazu, Midjourney lepszy. Jeśli chcesz usunąć przewód z produktowego zdjęcia zachowując dokładne oświetlenie — InPaint wygrywa.

Stability AI stawia na dostępność i szybkość. InPaint 2.0 działa w przeglądarce, nie wymaga mocy obliczeniowej po stronie użytkownika, i jest dostępny w narzędziach które ludzie już mają otwarte. To przewaga wobec Adobe dla casualowych użytkowników i małych firm.

Jakość kontra dostępność w edycji AI
Jakość kontra dostępność w edycji AI

Porównanie jakości jest trudne, bo każdy model ma swoje mocne strony. Adobe lepszy w detaliach technicznych i precyzji, InPaint lepszy w generowaniu kontekstu i tła, Midjourney lepszy w artystycznej interpretacji. Wybór zależy od zadania, nie ma uniwersalnego zwycięzcy.

Przykładowe prompty i scenariusze użycia

InPaint 2.0 najlepiej działa gdy mu jasno powiesz co chcesz. Oto kilka przykładów z praktyki, które faktycznie działają:

modern minimalist living room with large windows, natural daylight, white walls, wooden floor, scandinavian furniture

Używaj tego gdy rozszerzasz zdjęcie produktu i chcesz dodać tło wnętrza. Model wygeneruje spójne oświetlenie i perspektywę. Parametr „natural daylight” pomoże zachować miękkie cienie.

remove person from photo, fill with matching background, preserve lighting and texture

Klasyczny inpainting — usuwanie obiektów. Fraza „preserve lighting and texture” mówi modelowi żeby priorytetyzował spójność wizualną nad kreatywnością.

extend image borders, match existing color palette and lighting direction, photorealistic

Outpainting z zachowaniem stylu oryginału. „Match existing color palette” = nie wymyślaj nowych kolorów, użyj tych co już są. „Lighting direction” = zachowaj kierunek światła.

brick wall texture, weathered, afternoon shadow, macro detail

Gdy wypełniasz fragment ściany czy tekstury. „Macro detail” zmusza model do wygenerowania wysokiej rozdzielczości detali zamiast rozmytej plamy.

professional product photography background, soft gradient, studio lighting, high key

Do tworzenia tła dla produktów. „High key” = jasne, czyste tło bez mocnych cieni. Idealne dla handel online.

Protip ✅

Im bardziej specificzny prompt, tym lepszy efekt. Zamiast „nice background” napisz „soft bokeh background, golden hour, warm tones”. InPaint 2.0 ma mocny silnik językowy, wykorzystaj to.

Ograniczenia i rzeczy, które nadal nie działają

InPaint 2.0 nie jest czarodziejem. Tekst to nadal koszmar — jeśli na obrazie są napisy, cyfry, czy szczegółowe logotypy, model prawdopodobnie je zepsuje. Stability AI nie komunikuje dlaczego, ale prawdopodobnie wynika to z treningu — większość dataset’ów treningowych nie ma adnotacji tekstu w wysokiej rozdzielczości.

Twarze i ręce są lepsze niż w poprzedniej wersji, ale nadal nie idealne. Przy outpainting twarze mogą dostać dziwne proporcje jeśli model musi je częściowo domalować. Ręce, wieczny problem AI, czasem dostaną za dużo (lub za mało) palców. Najlepiej działa gdy nie ingerujesz w obszary z twarzami.

Bardzo precyzyjne wzory geometryczne — kratki, linie, siatki — mają tendencję do driftu. InPaint stara się zachować ogólny pattern, ale szczegóły mogą się nie zgadzać piksel w piksel. Dla technicznych ilustracji czy schematów to dyskwalifikujące.

Rozmiar obrazów wejściowych jest ograniczony do 4K. Większe zdjęcia musisz przeskalować przed edycją, co traci detale. Adobe Firefly obsługuje wyższe rozdzielczości, więc dla fotografii wysokiej jakości to może być problem.

Uwaga ⚠️

Model czasem halucynuje obiekty w pustych obszarach. Jeśli rozszerzasz niebo, mogą pojawić się ptaki czy chmury których nie prosiłeś. Zawsze sprawdź efekt przed finalizacją.

Cena i dostępność — kto może z tego korzystać

InPaint 2.0 jest dostępny na platformie Stability.ai w modelu subskrypcyjnym. Plan darmowy daje 25 generacji miesięcznie — wystarczy do testów, za mało do pracy produkcyjnej. Plan Professional (10 USD miesięcznie) daje 500 generacji i wyższą rozdzielczość. Plan dla firm (cena negocjowana) oferuje API i brak limitów.

Integracja z Figmą wymaga pluginu Stability AI, który ma osobny pricing — 5 USD miesięcznie lub 50 USD rocznie. Daje dostęp do pełnej biblioteki modeli Stability, nie tylko InPaint. W kontekście że Figma Professional kosztuje 12 USD miesięcznie, to rozsądny dodatek.

Canva ma InPaint wbudowany w plan Canva Pro (10 USD miesięcznie), który większość użytkowników już ma. Nie ma dodatkowych opłat per generacja, co jest dużą zaletą wobec Adobe gdzie każde użycie Generative Fill zjada kredyty.

Dla freelancerów i małych agencji model cenowy Stability jest bardziej przystępny niż Adobe Creative Cloud (60 USD miesięcznie tylko za Photoshopa). Dla dużych firm z istniejącymi licencjami Adobe, przejście na InPaint nie ma sensu ekonomicznego — lepiej zostać w jednym ekosystemie.

Co to znaczy dla rynku edycji obrazów

InPaint 2.0 to kolejny krok w demokratyzacji zaawansowanej edycji. Dwa lata temu żeby profesjonalnie usunąć obiekt ze zdjęcia potrzebowałeś Photoshopa i umiejętności obsługi warstw, masek, content-aware fill. Dzisiaj robisz to w przeglądarce w 10 sekund.

Dla profesjonalnych retouchers to trochę jak była automatyzacja w fotografii — to co kiedyś zajmowało godziny, teraz zajmuje minuty. Nie oznacza to że profesjonaliści znikną, ale że ich praca przesunie się wyżej w łańcuchu wartości — od technicznej edycji do kierunku artystycznego i kontroli jakości.

Dla małych biznesów to narzędzie które może zastąpić zatrudnienie grafika do prostych zadań. Sklep internetowy może sam edytować zdjęcia produktów, restauracja może sama tworzyć grafiki menu. Nie zawsze wyjdzie idealnie, ale wystarczająco dobrze i za ułamek kosztu.

Adobe nadal trzyma premiumowy segment — zawodowcy nie porzucą Photoshopa dla narzędzia online. Ale Stability AI nie walczy o ten segment. Walczy o wszystkich pozostałych — i tam model subskrypcyjny plus integracje z Figmą i Canvą mogą zadziałać.

Pytanie czy InPaint 2.0 przetrwa jako osobny produkt, czy zostanie wchłonięty przez większą platformę. Historia pokazuje, że najlepsze narzędzia AI albo zostają przejęte przez gigantów (jak RunwayML przez Google), albo rosną na tyle żeby same stały się platformami. Stability AI próbuje tego drugiego, ale z mieszanymi wynikami finansowymi — firma szukała finansowania przez większość 2024 roku.

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Entuzjasta technologii, od 5 lat śledzi rozwój sztucznej inteligencji. Specjalizuje się w modelach językowych i Midjourney.