NotebookLM tworzy teraz pionowe klipy w stylu TikToka z twoich notatek
Google dodaje do NotebookLM generowanie 60-sekundowych pionowych filmów, które streszczają wgrane źródła z pomocą AI.
👁 137 przeczytań
Google dodał do promptowy.com/notebooklm-po-polsku-jak-dziala-notatnik-ai-od-google-i-do-czego-sie-nadaje/">NotebookLM możliwość generowania 60-sekundowych, pionowych filmów w stylu TikToka, które streszczają wgrane przez użytkownika źródła. Funkcja rusza dla subskrybentów planów Google AI Ultra i Pro, a klipy łączą generowaną przez AI grafikę oraz narrację.
W pokazanym przez Google przykładzie materiał opowiada o nieudanej australijskiej „wojnie z emu”, zestawiając narrację z grafiką w stylu wycinanek. Żeby stworzyć taki klip, trzeba wejść do NotebookLM w przeglądarce lub aplikacji, wybrać notatnik, kliknąć „Video” w kolumnie Studio, następnie „Short”, wskazać temat (lub wpisać własny) i uruchomić generowanie. Na razie działa to wyłącznie po angielsku, a wsparcie dla darmowych kont ma pojawić się „wkrótce”.
To kolejny sposób obróbki własnych materiałów w NotebookLM. Wcześniej narzędzie potrafiło już zamieniać dokumenty w podcasty audio, dłuższe filmy „kinowe” oraz wizualne objaśnienia. Krótkie pionowe wideo to najbardziej „medialny” z tych formatów.
Co to realnie zmienia
Sedno nie leży w samej technologii - generowanie obrazu i głosu przez AI to dziś standard. Ciekawe jest to, że Google celuje formatem w konkretny sposób konsumpcji treści: pionowy, minutowy, przewijalny kciukiem. NotebookLM od początku był narzędziem do pracy z materiałami źródłowymi, a więc do nauki, researchu i porządkowania wiedzy. Teraz wynik tej pracy można wypluć w formie, która wygląda jak rolka.
Widzę tu dwa scenariusze. Pierwszy: to wygodny skrót dla samego siebie - szybkie odświeżenie tego, co się wgrało, zanim zabierzemy się do tematu na poważnie. Drugi, bardziej niepokojący: klip staje się produktem końcowym, publikowanym dalej. A minuta wideo z automatyczną narracją i ilustracjami z generatora to format, w którym łatwo zgubić niuans, kontekst i - co gorsza - błąd źródła powielić jako efektowną animację.
Im ładniejsze opakowanie, tym mniej pytań o to, co jest w środku.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Dla polskiego czytelnika
Praktyczny haczyk jest prozaiczny: funkcja startuje tylko po angielsku i tylko w płatnych planach. Kto pracuje na polskich materiałach, na razie obejdzie się smakiem, choć Google ma tu solidny track record szybkiego dokładania kolejnych języków do NotebookLM.
Warto też trzymać w głowie, gdzie ten format ma sens. Do przyswojenia własnych notatek przed egzaminem czy spotkaniem - czemu nie. Do publikowania jako wiarygodne streszczenie badania dla innych - już zdecydowanie ostrożniej. NotebookLM jest tak dobry, jak źródła, które mu podamy, a minutowy klip nie ma miejsca na zastrzeżenia i przypisy.
Google konsekwentnie zamienia NotebookLM z narzędzia do notatek w kombajn produkujący treść w każdym możliwym formacie. Pytanie, które zostaje, brzmi: czy chcemy, żeby nasza wiedza wyglądała jak rolka - i czy przy okazji nie zaczniemy jej tak samo płytko traktować.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


