Co AI zjadło, żeby się nauczyć. Wojna o dane, na których wytrenowano maszyny
Anthropic zapłacił 1,5 mld dolarów autorom za zeskanowane książki, „New York Times” pozywa OpenAI, a od sierpnia Unia każe ujawniać, na czym uczono modele. Era darmowego treningu na cudzej własności właśnie się kończy.
Każdy duży model AI to dziecko gigantycznej biblioteki: nauczył się pisać, czytając miliony książek, artykułów i postów. Problem w tym, że rzadko ktokolwiek pytał ich autorów o zgodę.
- Anthropic zgodził się zapłacić 1,5 mld dolarów pisarzom za wykorzystanie blisko pół miliona książek do treningu modelu AI.
- Od 2 sierpnia 2026 r. unijny AI Act wymaga od twórców dużych modeli publikowania podsumowań danych treningowych i respektowania sprzeciwu właścicieli praw pod groźbą kar do 3 proc. globalnego obrotu.
- Reddit sprzedał dostęp do swoich treści OpenAI i Google'owi po około 60 mln dolarów rocznie każdemu, stając się cenniejszym surowcem niż niejedna gazeta.
Przez trzy lata branża powtarzała, że to „uczciwy użytek”. W 2026 r. ta linia obrony zaczęła się sypać - a rachunki idą w miliardy.
Półtora miliarda za zeskanowane książki
Najgłośniej zrobiło się wokół Anthropica. Firma zgodziła się zapłacić 1,5 mld dolarów grupie pisarzy, których książki - blisko pół miliona tytułów - wykorzystała do treningu. To około 3 tys. dolarów za utwór i największa taka ugoda w historii.
Sąd rozstrzygnął rzecz subtelnie, ale ważnie: samo uczenie modelu na tekstach uznał za dozwolony użytek, ale przechowywanie pirackich kopii książek - już nie. To na tym drugim Anthropic się potknął.
Proces, który wciąż się toczy
Nie wszyscy poszli na ugodę. „New York Times” pozwał OpenAI jeszcze pod koniec 2023 r., dowodząc, że ChatGPT potrafi odtworzyć jego artykuły niemal słowo w słowo. Sprawa - połączona z kilkunastoma innymi - w 2026 r. nadal się toczy.
Dołączyła branża muzyczna: wytwórnie zażądały od Anthropica 3,1 mld dolarów za teksty piosenek. Stawką nie jest już tylko zasada - to pieniądze, które przesądzą, czy trening AI jest kradzieżą, czy zwykłym kosztem prowadzenia biznesu.

Taniej zapłacić, niż się sądzić
Część firm wybrała inną drogę: zamiast czekać na wyrok, zaczęły płacić z góry. OpenAI ma już około 20 umów licencyjnych z wydawcami, obejmujących ponad 160 tytułów w kilkunastu językach.
Najlepiej wyszedł na tym… Reddit, który sprzedał dostęp do swoich treści OpenAI i Google’owi po około 60 mln dolarów rocznie każdemu. Internetowe forum okazało się cenniejszym surowcem niż niejedna gazeta.
Model się zmienia. Pierwsze umowy były ryczałtem za trening; dziś wydawcy chcą płacić także za każde wykorzystanie ich treści w odpowiedziach AI.
Sierpień 2026: Bruksela każe pokazać paragony
Największą zmianę przynosi prawo. Od 2 sierpnia 2026 r. unijny AI Act nakazuje twórcom dużych modeli publikować podsumowanie danych, na których je trenowano, oraz respektować sprzeciw właścicieli praw - wyrażony choćby w pliku robots.txt.
Po raz pierwszy „nauczyliśmy się z internetu” przestaje być wystarczającą odpowiedzią.
Za złamanie zasad grożą kary do 3 proc. globalnego obrotu firmy. To wystarczająco dużo, by nawet najwięksi zaczęli liczyć, co tak naprawdę połknęli.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Polski twórca wciąż czeka na swoją działkę
A polscy autorzy i wydawcy? W teorii chroni ich ten sam unijny mechanizm: komercyjny trening na cudzych tekstach jest legalny tylko wtedy, gdy uprawniony nie zastrzegł sprzeciwu. W praktyce mało kto wie, czy i gdzie jego teksty wylądowały.
Wielkie ugody zapadają za oceanem i dotyczą głównie twórców anglojęzycznych. Polski pisarz czy dziennikarz, którego zdania też trafiły do modelu, na razie nie dostał ani grosza - bo nikt nie prowadzi rejestru, co dokładnie maszyna połknęła.
Era darmowego bufetu dobiega końca. Modele wciąż będą się uczyć z naszej twórczości - ale coraz częściej za zgodą i za pieniądze.
Pozostaje pytanie, kto te pieniądze realnie zobaczy: wielkie wydawnictwa i platformy, które potrafią się sądzić - czy także pojedynczy twórca, od którego to wszystko się zaczęło.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Ile Anthropic zapłacił pisarzom za dane treningowe?
Anthropic zgodził się zapłacić 1,5 mld dolarów grupie pisarzy, których blisko pół miliona książek zostało użytych do treningu. Kwota to około 3 tys. dolarów za utwór i jest to największa tego typu ugoda w historii.
Czy uczenie modelu AI na cudzych tekstach jest legalne?
Sąd w sprawie Anthropica uznał samo uczenie modelu na tekstach za dozwolony użytek, ale przechowywanie pirackich kopii książek już nie. To właśnie na tym drugim elemencie Anthropic się potknął i musiał zawrzeć ugodę.
Co zmienia unijny AI Act w kwestii danych treningowych?
Od 2 sierpnia 2026 r. twórcy dużych modeli muszą publikować podsumowanie danych treningowych i respektować sprzeciw właścicieli praw wyrażony np. w pliku robots.txt. Za złamanie zasad grożą kary do 3 proc. globalnego obrotu firmy.
Czy polscy autorzy dostają wynagrodzenie za wykorzystanie ich tekstów do treningu AI?
Polscy twórcy jak dotąd nie dostali żadnego wynagrodzenia, bo wielkie ugody dotyczą głównie autorów anglojęzycznych. Nikt nie prowadzi też rejestru, jakie konkretnie teksty trafiły do modeli, więc polski pisarz nie wie nawet, czy jego prace zostały użyte.



