British Gas zwalnia 1300 pracowników call center. Szef firmy: klienci wolą chatboty
Centrica, właściciel British Gas, ogłosiła likwidację 1300 miejsc pracy w centrach obsługi klienta, powołując się na zmianę zachowań konsumentów i rosnącą popularność cyfrowych kanałów kontaktu.

👁 115 przeczytań
Centrica, właściciel British Gas i spółka notowana na FTSE 100, ogłosiła zwolnienie 1300 pracowników centrów obsługi klienta w Glasgow, Edynburgu, Cardiff, Leicester, Stockport i Leeds. Redukcje mają nastąpić w ciągu dwóch lat i oznaczają zmniejszenie zespołów obsługi o 14%.
Na plan składają się dwie transze: 500 etatów, których likwidację firma potwierdziła miesiąc wcześniej, oraz kolejne 800 wynikające z - jak to ujęto - „ukierunkowanego wdrożenia narzędzi AI”. Część stanowisk zniknie po naturalnych odejściach, reszta to zwolnienia.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →„AI nie jest tu głównym sprawcą”
Nie przepłacaj za te subskrypcje
Prowadzę sklep z rocznymi dostępami do narzędzi AI - te same konta, o których piszę wyżej, tylko taniej niż w cenniku producenta.
Dyrektor generalny Chris O’Shea odparł zarzuty związków zawodowych, które wcześniej ostrzegały, że inwestycje firmy w sztuczną inteligencję odbiorą pracę „setkom ludzi”. W rozmowie z dziennikarzami, której zapis opublikował The Guardian, stwierdził:
„AI nie jest siłą napędową tych konkretnych redukcji; to głównie kwestia zmieniającego się zachowania klientów. Ponad 90% naszych klientów sięga w pierwszej kolejności po kanały cyfrowe, a liczba połączeń telefonicznych spadła o 20%”.
O’Shea dodał, że firma planuje za to rozwijać kadry przy cyfrowych interfejsach, jednocześnie ograniczając obsługę telefoniczną. Słowa o tym, że klienci „wolą” chatboty, natychmiast wzbudziły sprzeciw - krytycy wskazują, że wielu użytkowników wybiera samoobsługę nie z preferencji, ale dlatego, że dodzwonienie się do konsultanta jest coraz trudniejsze.
Kontekst finansowy jest niejednoznaczny. British Gas od kilku lat traci klientów na rzecz konkurencji - baza odbiorców detalicznych skurczyła się z 7,5 mln na koniec ubiegłego roku do 7,45 mln. Mimo to zyski segmentu detalicznego Centrica, obejmującego British Gas, usługi serwisu kotłów i produkty smart energy, wzrosły do 346 mln funtów w pierwszym półroczu, z 338 mln rok wcześniej. O’Shea przyznał wprost, że firma przestała „gonić za stratnym biznesem” i skupiła się na wyższych marżach ze stałych taryf.
Zwolnienia zbiegają się też z innym trudnym momentem dla spółki: British Gas ma wypłacić do 112 mln funtów odszkodowań tysiącom klientów, którym w szczycie kryzysu gazowego przymusowo zakładano liczniki przedpłacone - to największa ugoda w historii brytyjskiego sektora energetycznego.
Pytanie, czy za zmianą zachowań klientów stoi autentyczna preferencja, czy po prostu coraz mniejszy wybór, pozostaje bez odpowiedzi.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


