Biały Dom prosi OpenAI o spowolnienie premiery GPT-5.6
Według doniesień administracja Trumpa nakłoniła OpenAI, by nowy model GPT-5.6 trafił najpierw tylko do wąskiego grona partnerów, a dostęp był zatwierdzany klient po kliencie.

👁 193 przeczytań
OpenAI nie udostępni swojego najnowszego modelu, GPT-5.6, publicznie tak jak przy poprzednich premierach - zamiast tego trafi on najpierw wyłącznie do wąskiego grona bliskich partnerów, bo tak zaleciła administracja Trumpa. Tak wynika z doniesień serwisu The Information.
Na zebraniu w tym tygodniu prezes Sam Altman miał powiedzieć pracownikom, że w okresie zapoznawczym rząd będzie „zatwierdzał dostęp klient po kliencie”. Altman dodał, że jeśli ograniczona dystrybucja przebiegnie pomyślnie, OpenAI liczy na szerszą, ogólną premierę „kilka tygodni później”. Według The Information firma nie tylko poddała model przeglądowi władz - jej pracownicy mieli też „ściśle współpracować” z rządem przy nadchodzącym wydaniu. O ograniczoną premierę poprosiły dwie agencje: Office of the National Cyber Director oraz Office of Science and Technology Policy.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Od „hands-off” do federalnego nadzoru
To istotny zwrot. Administracja Trumpa początkowo deklarowała podejście „hands-off” wobec sztucznej inteligencji, ale w ostatnich miesiącach zaczęła zabiegać o federalny nadzór nad nowymi modelami. Na początku tego miesiąca Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze nakazujące wybranym firmom AI dobrowolne przekazywanie nowych modeli rządowi do testów i oceny przed publicznym udostępnieniem.
Innymi słowy, władze naciskają na OpenAI, by robiło to, co Anthropic robi już z własnej woli: trzymało najpotężniejsze modele pod kloszem. Wcześniej w tym roku Anthropic wywołał spore kontrowersje, ogłaszając, że jego nowy graniczny model cybernetyczny, Claude Mythos, trafi tylko do nielicznych partnerów w ramach programu Project Glasswing. Firma argumentowała, że model jest po prostu zbyt potężny i w niepowołanych rękach mógłby wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Obserwatorzy spierają się od tamtej pory, czy retoryka Anthropic to chwyt marketingowy, czy realna próba zapobiegania nadużyciom. Odpowiedź leży zapewne gdzieś pośrodku. Cyberprzestępcy od dawna korzystają z narzędzi automatyzujących ataki, ale w erze generatywnej AI mają więcej cyfrowej amunicji niż kiedykolwiek. Duże modele językowe sprawnie piszą złośliwe oprogramowanie, a niektóre potrafią autonomicznie przeprowadzić cały atak ransomware.
Szczególny niepokój wokół granicznych narzędzi cybernetycznych typu Mythos polega na tym, że potrafią one identyfikować i wykorzystywać luki w oprogramowaniu w tempie nieosiągalnym dla żadnego analityka. Skoro wiele systemów kryje ukryte błędy będące furtkami do firmowych sieci, to poważny problem dla każdej organizacji z rozbudowaną infrastrukturą.
Tyle że dopóki modele te pozostają zamknięte, trudno ocenić, jak realne jest zagrożenie - bo skali ich możliwości po prostu nie da się publicznie zweryfikować.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


