Copilot i Gemini kosztują dokładnie tyle samo: 97,99 zł. Sprawdziłem, co dostajesz za tę samą kwotę
👁 115 przeczytań
- Microsoft 365 Premium i Google AI Pro kosztują identycznie 97,99 zł miesięcznie, ale oferują różne zestawy funkcji i są przeznaczone dla różnej liczby użytkowników.
- Microsoft 365 Premium obejmuje do 6 osób z 6 TB chmury i aplikacjami Office, jednak funkcje AI przysługują wyłącznie właścicielowi subskrypcji, nie pozostałym użytkownikom.
Sprawdzałem ceny obu pakietów przy okazji innego tekstu i zatrzymałem się na chwilę, bo liczba się powtórzyła. Microsoft 365 Premium kosztuje 97,99 zł miesięcznie. Google AI Pro kosztuje 97,99 zł miesięcznie. Co do grosza. Skoro cena jest identyczna, pytanie robi się proste: co dostajesz za tę samą kwotę u jednych i u drugich.
Co jest w pudełku
| Microsoft 365 Premium | Google AI Pro | |
|---|---|---|
| Cena | 97,99 zł / mies. albo 979,99 zł / rok |
97,99 zł / mies. |
| Chmura | do 6 TB (1 TB na osobę) | 5 TB |
| Ile osób | 1 do 6 | 1 |
| Funkcje AI dla | tylko właściciela subskrypcji | właściciela |
| Limity AI | szeroki dostęp | 4 razy wyższe niż w wersji darmowej |
| Dodatek | aplikacje Office | YouTube Premium Lite |
| Okres próbny | miesiąc | brak w standardzie |
Haczyk Microsoftu, o którym trzeba wiedzieć
Microsoft 365 Premium jest reklamowany jako plan dla jednej do sześciu osób. To prawda w odniesieniu do aplikacji i miejsca w chmurze. Nie jest prawdą w odniesieniu do AI.
W warunkach jest to napisane wprost: funkcje sztucznej inteligencji są dostępne tylko dla posiadacza subskrypcji i nie mogą być udostępniane. Czyli jeśli kupujesz plan dla rodziny licząc, że każdy dostanie Copilota, to nie dostanie. Pozostałe pięć osób dostaje Office i po terabajcie w chmurze.
To zmienia rachunek. Przy sześciu osobach 97,99 zł za miejsce w chmurze i pakiet biurowy dla całej rodziny to bardzo dobra cena. Przy jednej osobie, która chce głównie AI, płacisz tyle samo co u Google, a dostajesz jeden pakiet AI, tak samo jak tam.
Drugi haczyk: Copilot w plikach służbowych
W opisie planu jest punkt o bezpiecznym korzystaniu z Copilota w wybranych aplikacjach podczas pracy z plikami służbowymi. Brzmi dobrze, dopóki nie przeczyta się przypisu.
Warunek: Twój pracodawca musi mieć subskrypcję firmową obejmującą aplikacje klasyczne Microsoft 365 i włączony dostęp do wielu kont. Nie dotyczy to instytucji rządowych. Innymi słowy, ta funkcja nie zależy od tego, co kupisz Ty, tylko od tego, co kupił Twój pracodawca.
Co przeważa u Google
Rozpiętość planów. Google ma między darmowym a Pro jeszcze plan pośredni, AI Plus za 23,99 zł, z podwojonymi limitami i 400 GB chmury. Microsoft takiego stopnia nie ma w tej ofercie. Jeśli chcesz tylko trochę więcej niż za darmo, u Google jest gdzie wejść.
Hojny plan darmowy. Gemini za zero złotych daje Deep Research, tryb głosowy, generowanie i edytowanie obrazów oraz 15 GB. Zanim zapłacisz komukolwiek, warto sprawdzić, czy w ogóle uderzasz w te limity. Rozpisałem wszystkie poziomy w cenniku Gemini.
YouTube Premium Lite. Drobiazg, który potrafi zmienić rachunek, jeśli płacisz osobno za brak reklam.
Co przeważa u Microsoftu
Aplikacje Office. Word, Excel, PowerPoint i Outlook w wersjach instalowanych. Jeśli i tak za nie płacisz, AI dostajesz w praktyce w cenie, którą już wydajesz.
Sześć terabajtów zamiast pięciu i rozdzielenie ich na sześć osób.
Miesiąc próbny. Możesz sprawdzić, zanim zapłacisz, i to jest przewaga, której nie należy lekceważyć przy kwocie tysiąca złotych rocznie.
Copilot w miejscu, gdzie pracujesz. Jeśli Twoja praca to arkusze i dokumenty, asystent wbudowany w te aplikacje ma inną wartość niż asystent w osobnym oknie przeglądarki.
Który wybrać
Rodzina albo kilka osób w domu: Microsoft. Sześć kont, sześć terabajtów i pakiet biurowy za tę samą kwotę to nie jest równa walka. Pamiętaj tylko, że AI dostaje jedna osoba.
Jedna osoba, która chce głównie AI: Google. Za identyczną cenę dostajesz podobny poziom dostępu do modeli, a do tego masz tańszy stopień pośredni, gdyby Pro okazało się przesadą.
Praca w Excelu i Wordzie: Microsoft. Tu nie ma o czym dyskutować, asystent siedzi w narzędziu, którego używasz.
Praca w przeglądarce i na Dysku: Google. Ta sama zasada, tylko po drugiej stronie.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Zanim zapłacisz którejkolwiek z firm
Obie subskrypcje odnawiają się automatycznie. Obie mają limity użycia AI opisane słowami, a nie liczbami zapytań, więc punkt odniesienia może się zmienić bez uprzedzenia. I obie liczą miejsce w chmurze wspólnie z pocztą i zdjęciami, co znaczy, że po rezygnacji trzeba będzie coś posprzątać, jeśli wgrałeś tam więcej, niż mieści plan darmowy.
Najtańszy scenariusz zwykle wygląda tak: przez miesiąc korzystaj z planów darmowych obu firm i sprawdź, czy w ogóle uderzasz w limity. Co daje darmowy plan po drugiej stronie, rozpisałem w tekście o tym, co realnie dostajesz za zero złotych oraz w przeglądzie darmowych narzędzi AI.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Czy Copilot w Microsoft 365 Premium jest dostępny dla wszystkich członków rodziny?
Nie, funkcje AI w Microsoft 365 Premium są dostępne tylko dla właściciela subskrypcji. Pozostałe osoby (do 5 dodatkowych) otrzymują dostęp do aplikacji Office i po 1 TB miejsca w chmurze, ale bez Copilota.
Ile kosztuje tańszy plan Google z AI i co zawiera?
Google oferuje plan AI Plus za 23,99 zł miesięcznie, który daje podwojone limity względem wersji darmowej i 400 GB chmury. Microsoft nie ma odpowiednika tego pośredniego stopnia w swojej ofercie.
Czy mogę przetestować Microsoft 365 Premium przed zakupem?
Tak, Microsoft oferuje miesięczny okres próbny, którego Google nie zapewnia w standardzie. Przy cenie 979,99 zł rocznie to istotna różnica, pozwalająca sprawdzić subskrypcję przed pełną opłatą.
Co obejmuje darmowy plan Gemini od Google?
Darmowy plan Gemini zawiera Deep Research, tryb głosowy, generowanie i edytowanie obrazów oraz 15 GB miejsca w chmurze. Przed wykupieniem płatnej subskrypcji warto sprawdzić, czy darmowe limity są wystarczające.
