Google obiecało nie wyświetlać reklam na podstawie Gmaila. AI może to zmienić
Google od 2017 roku nie wykorzystuje treści maili do targetowania reklam, ale nowa funkcja Personal Intelligence może stopniowo to zmienić.
👁 140 przeczytań
Google od 2017 roku oficjalnie nie wykorzystuje treści wiadomości w Gmailu do personalizowania reklam - ale nowa funkcja AI o nazwie Personal Intelligence może stopniowo podważyć tę obietnicę.
Google uruchomiło Personal Intelligence w styczniu tego roku, a dla wszystkich użytkowników w USA udostępniło je w marcu. Po aktywacji funkcja pozwala modelowi Gemini oraz trybowi AI w wyszukiwarce Google sięgać po dane osobiste - wiadomości w Gmailu, wpisy w Kalendarzu Google i zdjęcia - by generować spersonalizowane odpowiedzi. Jeśli szukasz ubrań, AI może przejrzeć potwierdzenia zakupów w skrzynce i ustalić, jakie marki preferujesz. Jeśli planujesz podróż, może sprawdzić maile i fotografie, żeby wiedzieć, gdzie już byłeś.

Reklamy dziś nie, ale jutro?
Allie Bodack, rzeczniczka Google, potwierdziła w mailu do Fast Company, że firma nie używa dziś danych z Gmaila do targetowania reklam. Zaznaczyła też, że użytkownicy, którzy włączą Personal Intelligence, nie zobaczą reklam w trybie AI wyszukiwarki - przynajmniej na razie. Zapytana, czy Google wykorzystuje Personal Intelligence do targetowania reklam w innych miejscach, na przykład w zwykłym wyszukiwaniu, odpowiedziała: „to nie jest coś, co ma miejsce dziś”.
Problem tkwi właśnie w tym słowie „dziś”. Żadna z wypowiedzi Google nie wyklucza wprost takiego scenariusza w przyszłości. Co więcej, dokumentacja pomocy Google już teraz przyznaje, że firma może wyświetlać reklamy na podstawie interakcji użytkowników z AI. Skoro Personal Intelligence pozwala AI czerpać z treści maili, te interakcje mogą pośrednio obejmować dane ze skrzynki - nawet jeśli Google formalnie nie czyta maili bezpośrednio w celu doboru reklam.
Google zapowiada też, że reklamy w trybie AI wyszukiwarki pojawią się z czasem nawet u osób korzystających z Personal Intelligence. Firma deklaruje ostrożność ze względu na wrażliwy charakter prywatnej korespondencji, ale analityczna wartość takich danych jest ogromna - model AI potrafi z maili wywnioskować nie tylko upodobania zakupowe, ale też sytuację rodzinną, styl życia czy plany finansowe użytkownika.
Na razie Google trzyma się obietnicy z 2017 roku. Pytanie, jak długo.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


