Pierwszy atak ransomware prowadzony przez AI i tak wymagał człowieka
Badacze z firmy Sysdig udokumentowali pierwszy znany przypadek tzw. agentycznego ransomware, jednak wbrew początkowym doniesieniom człowiek nadal odegrał w ataku kluczową rolę.
👁 162 przeczytań
Badacze z firmy Sysdig udokumentowali w zeszłym tygodniu pierwszy znany przypadek tzw. agentycznego ransomware - operacji cybernetycznej, w której agent AI przeprowadził techniczne wykonanie ataku od początku do końca bez człowieka przy klawiaturze. Sprawa jednak szybko zyskała ważny kontekst.
Agent, działający w ramach operacji nazwanej JadePuffer, wykorzystał znany błąd w Langflow - popularnym narzędziu open-source do budowania aplikacji opartych na modelach językowych - a następnie przeszedł do produkcyjnego serwera MySQL, uzyskał dostęp administratora i zaszyfrował ponad 1300 rekordów konfiguracyjnych. Zostawił po sobie własnoręcznie napisaną notatkę z żądaniem okupu wraz z adresem Bitcoin. Jeden szczegół robi szczególne wrażenie: agent naprawił nieudane logowanie w 31 sekund, przez cały czas komentując swoje rozumowanie w naturalnym języku.
Michael Clark, senior director of threat research w Sysdig, wyjaśnił w rozmowie z TechCrunch, że człowiek skonfigurował całą infrastrukturę ataku, wybrał ofiarę i przekazał agentowi dane uwierzytelniające zdobyte wcześniej osobno. Klucze API OpenAI, Anthropic, DeepSeek i Gemini znalezione podczas ataku były częścią łupu, nie dowodem na to, który model sterował operacją - Sysdig nie zdołał zidentyfikować konkretnego modelu napędzającego JadePuffer.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →


