Terapeuta, przyjaciel, kochanek z chmury. Co AI robi z naszą samotnością
Co szósty użytkownik szuka u AI wsparcia emocjonalnego, co dwunasty buduje z nią relację jak z partnerem. Chatbot, który zawsze ma czas i nigdy nie krytykuje, bywa ratunkiem - i pułapką. Gdzie przebiega granica?
Jest druga w nocy. Ktoś nie może zasnąć, więc otwiera aplikację i pisze: „znowu mam gorszy dzień”. Odpowiedź przychodzi w sekundę - cierpliwa, ciepła, bez oceniania. Po drugiej stronie nie ma człowieka.
- Według raportu Future Mind 16 proc. użytkowników szuka u AI wsparcia emocjonalnego, a ponad 8 proc. buduje z nią relację na wzór przyjaźni lub romansu.
- Wspólne badanie OpenAI i MIT Media Lab wykazało, że intensywne, codzienne korzystanie z AI-towarzysza wiąże się z większą samotnością i mniejszą skłonnością do kontaktów z ludźmi.
- Liczba aplikacji-towarzyszy AI wzrosła między 2022 a 2025 r. o 700 proc., a Replika ma ponad 30 mln zarejestrowanych użytkowników.
To już nie margines. Według raportu Future Mind co szósty użytkownik (16 proc.) szuka u sztucznej inteligencji wsparcia emocjonalnego, a ponad 8 proc. buduje z nią relację na wzór przyjaźni lub romansu.
Zawsze dostępny, nigdy nie krytykuje
Łatwo zrozumieć, skąd ta popularność. Chatbot jest dostępny o każdej porze, nigdy się nie niecierpliwi, nie wypomina i nie wychodzi. Oferuje to, czego ludziom często brakuje: bezwarunkową, niezmęczoną uwagę.
Rynek to wyczuł. Liczba aplikacji-towarzyszy AI wzrosła między 2022 a 2025 r. o 700 proc. Character.AI ma 20 mln użytkowników miesięcznie, z czego ponad połowa nie skończyła 24 lat. Replika - ponad 30 mln zarejestrowanych.
Dla osób nieśmiałych, w żałobie albo po prostu samotnych bywa to realna ulga. Badania to potwierdzają: rozmowa z AI potrafi obniżyć poczucie samotności i lęku.

Pocieszenie, które pogłębia
Problem zaczyna się przy dawce. Wspólne badanie OpenAI i MIT Media Lab pokazało, że umiarkowane korzystanie - zwłaszcza głosowe - faktycznie zmniejsza samotność. Ale intensywne, codzienne używanie działa odwrotnie: wiąże się z większą samotnością, silniejszą zależnością i mniejszą skłonnością do kontaktów z ludźmi.
Naukowcy nazwali to paradoksem. AI daje wsparcie bezwarunkowe i niewyczerpane - a przez to po cichu podnosi „cenę” relacji z ludźmi, które są nieprzewidywalne, wymagające i bywają bolesne. Po co znosić tarcia z drugim człowiekiem, skoro maszyna zawsze przyzna ci rację?
AI nie kocha, nie martwi się i nie pamięta nas naprawdę. Doskonale za to imituje wszystkie trzy rzeczy.
Stąd niepokojący wniosek z badań 2026 r.: AI potrafi ukoić samotnego użytkownika tu i teraz, a jednocześnie pogłębiać jego izolację w dłuższej perspektywie.
Gdy chatbot nie zatrzymał
Najtrudniej robi się na granicy zdrowia psychicznego. W styczniu 2026 r. Google i Character.AI zgodzili się na ugodę w głośnej sprawie 14-letniego Sewella Setzera z Florydy, który odebrał sobie życie po miesiącach intensywnej relacji z chatbotem. Rodzina zarzucała, że mimo sygnałów kryzysu system nie podsunął pomocy ani nikogo nie zaalarmował.
To nie był odosobniony pozew - firma uregulowała też cztery inne sprawy. W reakcji Character.AI zakazał osobom poniżej 18. roku życia swobodnych rozmów z botami.
Psychiatrzy mówią dziś o „psychozie AI” - sytuacjach, w których chatbot, zamiast urealnić, wzmacnia zniekształcone myślenie podatnej osoby. OpenAI ogłosiło, że dostroiło model z pomocą 170 specjalistów zdrowia psychicznego, by lepiej rozpoznawał momenty kryzysu. To krok w dobrą stronę - i przyznanie, że problem jest realny.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →Samotność po polsku
Polska nie jest wyjątkiem. ChatGPT używa już niemal co trzeci Polak, a regularne sięganie po AI do celów prywatnych wzrosło w rok z 23 do 40 proc. Skoro tylu z nas rozmawia z modelem na co dzień, część z tych rozmów nieuchronnie staje się osobista.
Polscy psycholodzy ostrzegają przed zacieraniem granicy między relacją z człowiekiem a z maszyną - zwłaszcza u osób szczególnie podatnych na samotność. Bo chatbot nie kocha, nie martwi się i nie pamięta nas naprawdę. Doskonale za to imituje wszystkie trzy rzeczy.
Nie chodzi o to, by potępiać ludzi, którzy znajdują w AI ukojenie. Samotność jest dziś realną epidemią, a cyfrowy słuchacz bywa lepszy niż żaden. Chodzi o to, by nie pomylić protezy z relacją.
Bo największe ryzyko nie polega na tym, że pokochamy maszyny. Polega na tym, że - przyzwyczajeni do rozmówcy, który zawsze nam przytakuje - oduczymy się trudnej, niewygodnej i niezastąpionej sztuki bycia z drugim człowiekiem.
Jeśli przeżywasz kryzys emocjonalny, nie jesteś sam. Pomoc czeka pod bezpłatnymi, całodobowymi numerami: 116 123 (telefon wsparcia dla osób dorosłych) oraz 116 111 (telefon zaufania dla dzieci i młodzieży).
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
Ile osób używa aplikacji Replika i Character.AI?
Replika ma ponad 30 mln zarejestrowanych użytkowników, a Character.AI - 20 mln miesięcznie. Ponad połowa użytkowników Character.AI nie ukończyła 24 lat.
Czy rozmawianie z AI może zwiększać samotność?
Tak - według badania OpenAI i MIT Media Lab intensywne, codzienne używanie AI wiąże się z większą samotnością i silniejszą zależnością. Umiarkowane korzystanie, zwłaszcza głosowe, faktycznie samotność zmniejsza, jednak efekt odwraca się przy zbyt częstym użyciu.
Co się stało w sprawie 14-letniego Sewella Setzera i Character.AI?
W styczniu 2026 r. Google i Character.AI zgodzili się na ugodę po śmierci 14-letniego Sewella Setzera z Florydy, który odebrał sobie życie po miesiącach intensywnej relacji z chatbotem. Rodzina zarzucała, że mimo sygnałów kryzysu system nie podsunął pomocy ani nikogo nie zaalarmował, a firma uregulowała łącznie pięć podobnych spraw.
Jak często Polacy korzystają z AI do celów prywatnych?
Regularne sięganie po AI do celów prywatnych wzrosło w Polsce w ciągu roku z 23 do 40 proc., a ChatGPT używa już niemal co trzeci Polak. Polscy psycholodzy ostrzegają przed zacieraniem granicy między relacją z człowiekiem a z maszyną, zwłaszcza u osób podatnych na samotność.



