Pokolenie bez pierwszego etatu. Jak sztuczna inteligencja zamyka drzwi juniorom
AI rzadko zwalnia - po prostu przestaje zatrudniać najmłodszych. Ofert dla juniorów w IT ubyło dwie trzecie, a bezrobocie absolwentów rośnie dwa razy szybciej niż reszty rynku. Co się stanie, gdy zniknie pierwszy szczebel drabiny?
Jeszcze trzy lata temu dyplom informatyka był przepustką do dobrze płatnej pracy w kilka tygodni. Dziś świeży absolwent wysyła setki CV i słyszy ciszę.
- Sztuczna inteligencja zamyka drzwi juniorom nie przez zwolnienia, lecz przez brak nowych wakatów - liczba ofert dla początkujących programistów spadła między 2022 a 2026 r. o 67 proc.
- Stanford Digital Economy Lab odnotował 16-proc. względny spadek zatrudnienia wśród osób w wieku 22-25 lat w zawodach najbardziej narażonych na AI od czasu upowszechnienia generatywnej AI.
- W Polsce juniorzy stanowią zaledwie 5 proc. ogłoszeń IT, a w kategorii AI/ML ich udział spadł w rok z 27 do 16 proc.
Powodów jest kilka, ale jeden powtarza się najczęściej: firmy odkryły, że zadania, od których kiedyś zaczynał junior, szybciej i taniej wykona sztuczna inteligencja.
Pierwsi na liście
Dane są jednoznaczne. Stanford Digital Economy Lab policzył, że pracownicy w wieku 22-25 lat w zawodach najbardziej narażonych na AI zanotowali względny spadek zatrudnienia o 16 proc. od czasu upowszechnienia generatywnej AI.
W tym samym czasie nowojorski oddział Fedu odnotował, że bezrobocie świeżych absolwentów wzrosło do 5,6 proc., a odsetek pracujących poniżej kwalifikacji - do 42,5 proc., najwyżej od pandemii. Wśród absolwentów informatyki bezrobocie sięga już 7 proc.
To odwrócenie naturalnego porządku. Zwykle to młodzi najłatwiej wchodzą na rynek. Teraz ich bezrobocie rośnie dwa razy szybciej niż reszty siły roboczej.
Nie zwolnienia, lecz zamknięte drzwi
Najważniejsze jest to, czego w statystykach zwolnień nie widać. AI rzadko wyrzuca ludzi z pracy. Częściej sprawia, że firma po prostu nie otwiera wakatu.
Mechanizm jest prosty: narzędzie AI podnosi produktywność doświadczonego pracownika na tyle, że robi on też robotę, którą wcześniej zlecano dwóm stażystom. Zamiast zatrudniać juniorów, firma daje seniorom asystenta AI.
AI nie zwalnia juniorów. Po prostu przestaje ich zatrudniać.
Skala jest duża. Liczba ofert dla początkujących programistów spadła między 2022 a 2026 r. o 67 proc. Ogłoszeń entry-level w USA ubyło o jedną trzecią od początku 2023 r., a zatrudnienie na pozycjach startowych w branży tech runęło o 30-50 proc. Tylko w 2025 r. około 55 tys. zwolnień w USA przypisano wprost sztucznej inteligencji.

Inflacja doświadczenia
Tam, gdzie wakaty „dla juniorów” jeszcze są, zmieniła się ich treść. Pracodawcy oczekują od debiutanta umiejętności, które kiedyś były domeną średniego szczebla - i płacą juniorskie stawki za mid-level robotę. Rekruterzy nazywają to „inflacją doświadczenia”.
Doszedł nowy wymóg: sama AI. Według przeglądu danych LinkedIna co czwarte ogłoszenie entry-level w konsultingu i finansach żąda dziś umiejętności pracy z modelami. Junior, który potrafi się nimi posługiwać, jest wart znacznie więcej niż ten, który ich unika.
Pęknięty szczebel
Najpoważniejszy problem jest długoterminowy. Pierwszy etat to nie tylko pensja - to szkoła. Tam młody człowiek uczy się rzemiosła, popełnia tanie błędy i zdobywa doświadczenie, które za kilka lat czyni go seniorem.
Gdy znika najniższy szczebel drabiny, znika też droga na górę. Historia już to przerabiała: po kryzysie 2008 r. firmy zamroziły rekrutację juniorów, a kilka lat później rozpaczliwie szukały inżynierów z 3-5-letnim stażem, bo nie było ich skąd wziąć.
Widzą to nawet entuzjaści AI. Dario Amodei, szef Anthropica, ostrzegał w 2025 r., że AI może zlikwidować do połowy biurowych stanowisk dla początkujących w ciągu pięciu lat, a bezrobocie młodych podbić do 10-20 proc. Rok później złagodził ton - mówi dziś, że posady raczej się przekształcą, niż znikną. Sam jednak przyznaje, że technologia zmienia rynek szybciej, niż gospodarka tworzy nowe role.
Są i kontrprzykłady. IBM w 2026 r. potroił rekrutację absolwentów w USA - pod warunkiem, że ich role zaprojektowano od nowa, wokół współpracy z AI. Innymi słowy: pierwszy etat nie umiera. Zmienia się nie do poznania.
Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł →W Polsce juniorów już prawie nie ma
Polski rynek IT pokazuje to jak w soczewce. W ogłoszeniach o pracę seniorzy to ponad połowa (51 proc.), mid-level - 44 proc., a juniorzy zaledwie niecałe 5 proc. W kategorii AI/ML udział kandydatów-juniorów spadł w rok z 27 do 16 proc., a doświadczonych - wzrósł.
Eksperci ujmują to dosadnie: AI nie zwalnia polskich juniorów - zamyka im drzwi. A że generatywnej AI używa już w pracy 46 proc. polskich pracowników umysłowych, presja będzie tylko rosła.
Pozostaje pytanie, którego młodym nikt nie zadaje: jak mają zdobyć doświadczenie, którego wszyscy od nich wymagają, skoro nikt nie chce ich zatrudnić bez doświadczenia?
Rynek pewnie się dostosuje - jak zawsze. Powstaną nowe zawody, część firm na nowo wymyśli stażystę. Pytanie tylko, czy stanie się to dość szybko, by nie spisać na straty całego rocznika, który wszedł na rynek w złym momencie.
Bo drabinę bez dolnych szczebli widać dopiero wtedy, gdy stanie pod nią ktoś, kto nie ma jak na nią wejść.
Cały tydzień w AI, w jednym mailu
Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.
Zapisz się za darmo →Najczęstsze pytania
O ile spadła liczba ofert pracy dla juniorów w branży tech?
Liczba ofert dla początkujących programistów spadła między 2022 a 2026 r. o 67 proc., a ogłoszeń entry-level w USA ubyło o jedną trzecią od początku 2023 r. Zatrudnienie na pozycjach startowych w branży tech runęło o 30-50 proc.
Czy sztuczna inteligencja zwalnia pracowników, czy raczej nie zatrudnia nowych?
AI rzadziej zwalnia istniejących pracowników, a częściej powoduje, że firmy nie otwierają nowych wakatów. Narzędzia AI podnoszą produktywność doświadczonego pracownika na tyle, że wykonuje on też zadania, które wcześniej zlecano stażystom.
Co Dario Amodei powiedział o wpływie AI na rynek pracy młodych?
Dario Amodei, szef Anthropica, ostrzegał w 2025 r., że AI może zlikwidować do połowy biurowych stanowisk dla początkujących w ciągu pięciu lat i podbić bezrobocie młodych do 10-20 proc. Rok później złagodził ton, mówiąc, że posady raczej się przekształcą, niż znikną.
Jak IBM reaguje na zmiany wywołane przez AI w rekrutacji absolwentów?
IBM w 2026 r. potroił rekrutację absolwentów w USA, pod warunkiem że ich role zaprojektowano od nowa, wokół współpracy z AI. To przykład firmy, która nie zrezygnowała z juniorów, lecz zmieniła zakres ich obowiązków.
Europa chce defensywnej sztucznej inteligencji. To początek cyberzbrojeń w białych rękawiczkachPremium
Hakerzy dostali turbodoładowanie. Sztuczna inteligencja zmienia cyberataki w przemysłPremium
Big Tech pożycza pieniądze na sztuczną inteligencję. Gdy giganci idą po dług, boom robi się poważnyPremium
