🎬 Higgsfield Plus na rok 649 zł 1 990 zł -67% zostało 7 szt. albo Pro na rok 464 zł Kup teraz →
Przejdź do treści
Nauka

50% ryzyka zbieractwa jest w genach. Dlaczego ten sam dom nie ma znaczenia?

Dlaczego jeden brat zostaje patologicznym zbieraczem, a drugi, mimo identycznego domu, nie? Przełomowe badanie bliźniąt obala mit, że bałaganu uczymy się od rodziców. Geny ładują broń, ale spust pociągają osobiste przeżycia.
pl.

4 min czytania
Man in a suit stands in a white room as a glowing, twisting stream of scattered objects erupts from the left corner.

👁 111 przeczytań

// w skrócie
  • Geny odpowiadają za około 50% wariancji w skłonności do kompulsywnego gromadzenia przedmiotów, co wykazało badanie Iervolino z 2009 roku.
  • Wspólne środowisko rodzinne - dom, styl wychowania, wzorce rodziców - nie wyjaśniało praktycznie żadnej z obserwowanych różnic między badanymi bliźniętami.
  • Odsetek klinicznie istotnych objawów zbieractwa był u mężczyzn niemal dwukrotnie wyższy niż u kobiet: 4,1% wobec 2,1%.

Przez dekady myśleliśmy o tym w prosty sposób: jeśli dwóch braci wychowuje się w jednym, zawalonym gratami domu, a tylko jeden z nich wyrasta na patologicznego zbieracza, winę ponosi „słaby charakter” lub bunt przeciwko bałaganowi rodziców. Tymczasem wyniki jednego z najważniejszych badań nad bliźniętami sugerują, że ta intuicja jest błędna. Dlaczego więc, mając ten sam stół, tych samych rodziców i te same kłótnie o stare gazety, jedno z rodzeństwa przekracza granicę choroby, a drugie prowadzi ascetycznie uporządkowane życie? Odpowiedź w dużej mierze kryje się nie w piwnicy pełnej śmieci, lecz w naszym DNA.

Laboratorium natury, czyli bliźnięta pod lupą

Badanie opublikowane jeszcze w 2009 roku na łamach The American Journal of Psychiatry przez zespół Alessandry Iervolino do dziś stanowi fundament naszej wiedzy o genetyce zbieractwa. Naukowcy sięgnęli po jedno z najbardziej eleganckich narzędzi nauk behawioralnych - rejestr bliźniąt TwinsUK. Przebadali ponad 5000 par bliźniąt jedno- i dwujajowych, co zapewniło im wystarczającą moc statystyczną, by wyciągnąć wiarygodne wnioski. Kluczowe znaczenie ma tutaj porównanie: bliźnięta jednojajowe dzielą praktycznie 100% materiału genetycznego, podczas gdy dwujajowe - średnio tylko połowę. Jeśli schorzenie jest silnie uwarunkowane genetycznie, pary monozygotyczne powinny być do siebie znacznie bardziej podobne pod względem objawów.

Tak właśnie się stało. Wśród badanych kobiet - a to na nich skupiono główną analizę, uwzględniając grupę ponad 4300 bliźniaczek - zaobserwowano wyraźną przewagę zgodności występowania zbieractwa u sióstr identycznych genetycznie. Modelowanie strukturalne ujawniło, że geny odpowiadały za około 50% wariancji w skłonności do kompulsywnego gromadzenia przedmiotów. Pozostała część wynikała z czynników środowiskowych, ale nie tych, które zwykle przychodzą nam do głowy.

Wspólny dom, osobne światy

Wyniki badań obalają jeden z najbardziej zakorzenionych mitów na temat patologicznego zbieractwa. Wbrew obiegowym opiniom, wspólne środowisko rodzinne - a więc dom, styl wychowania, wzorce przejęte od rodziców - nie wyjaśniało w tym modelu praktycznie żadnej z obserwowanych odmienności. Mówiąc wprost: dorastanie w przeładowanym rupieciami domu samo w sobie nie „zaraża” bałaganiarstwem.

To odkrycie szczególnie uderza, bo intuicja podpowiada nam coś zupełnie innego. Od lat powtarzano, że zbieractwo „chodzi w rodzinach” - i rzeczywiście tak jest. Problem polega na tym, że chodzenie w rodzinie nie rozstrzyga, czy za wzorcem stoją geny, czy naśladownictwo. Analiza bliźniąt ostatecznie przecięła ten węzeł. Czynniki, które naprawdę się liczyły obok DNA, to tak zwane niewspólne środowisko - zbiór unikalnych dla każdego człowieka doświadczeń życiowych. Mowa tu o osobistych traumach, stratach, wypadkach czy po prostu subiektywnej relacji z przedmiotami. To one zdają się decydować, czy genetyczna podatność w ogóle da o sobie znać.

Jak ujmuje to środowisko klinicystów: geny ładują broń, ale to środowisko pociąga za spust. W tym wypadku jednak spustu nie dzielimy z rodzeństwem przy rodzinnym obiedzie - każdy ma swój własny.

Google · Twoje źródłaPromptowy wyżej w Twoim Google - jednym kliknięciemDodaj do preferowanych źródeł

Dlaczego to zmienia podejście do terapii

Implikacje kliniczne są niebagatelne. Gdyby zbieractwo było głównie wyuczonym nawykiem, oddziaływania terapeutyczne musiałyby koncentrować się na korygowaniu wzorców wyniesionych z domu rodzinnego. Z kolei, skoro połowa ryzyka leży po stronie genetyki, naukowcy coraz śmielej wskazują na konieczność badania neurobiologicznego podłoża choroby. Co dzieje się w mózgach osób predysponowanych? Które struktury odpowiadają za emocjonalne przywiązanie do bezużytecznych obiektów? I przede wszystkim: dlaczego jedne przeżycia aktywują ten obwód, a inne nie?

Badanie miało też swoje luki - przede wszystkim nie rozstrzygnęło kwestii męskiej. W próbie mężczyźni stanowili mniejszość, a odsetek klinicznie istotnych objawów był u nich niemal dwukrotnie wyższy (4,1% wobec 2,1% u kobiet). Ta różnica płci wciąż czeka na rzetelne wyjaśnienie. Nie zmienia to jednak głównego przesłania: patologiczne zbieractwo nie jest wyborem ani prostą konsekwencją dorastania w zagraconym domu. To złożona interakcja między odziedziczonymi predyspozycjami a unikalną historią życia - taką, której nie kopiuje się od rodziców, tylko przeżywa na własną rękę. I od tego, czy potraktujemy tę przypadłość poważnie jako zaburzenie o głębokich korzeniach biologicznych, może zależeć skuteczność pomocy oferowanej milionom ludzi.

// Newsletter

Cały tydzień w AI, w jednym mailu

Wybrane premiery, narzędzia i analizy. Raz w tygodniu, prosto do skrzynki.

Zapisz się za darmo →
Za darmo. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Najczęstsze pytania

Czy zbieractwo jest dziedziczne i ile procent ryzyka pochodzi z genów?

Tak, zbieractwo jest częściowo dziedziczne - geny odpowiadają za około 50% ryzyka jego wystąpienia. Wynika to z badania opublikowanego w 2009 roku w The American Journal of Psychiatry przez zespół Alessandry Iervolino, który przeanalizował ponad 5000 par bliźniąt.

Czy dorastanie w zagraconym domu powoduje patologiczne zbieractwo?

Nie, dorastanie w przeładowanym rupieciami domu samo w sobie nie prowadzi do zbieractwa. W badaniu na ponad 4300 bliźniczkach wspólne środowisko rodzinne nie wyjaśniało praktycznie żadnej z obserwowanych odmienności między siostrami.

Co poza genami wpływa na rozwój zbieractwa?

Istotną rolę odgrywają tak zwane niewspólne czynniki środowiskowe, czyli unikalne dla każdej osoby doświadczenia życiowe. Mowa tu o osobistych traumach, stratach, wypadkach oraz subiektywnej relacji z przedmiotami - takich przeżyć nie dzieli się z rodzeństwem.

Czy mężczyźni chorują na zbieractwo częściej niż kobiety?

W badaniu odsetek klinicznie istotnych objawów był u mężczyzn niemal dwukrotnie wyższy niż u kobiet - 4,1% wobec 2,1%. Autorzy zaznaczają jednak, że mężczyźni stanowili mniejszość w próbie i różnica ta wciąż czeka na rzetelne wyjaśnienie.

$ źródłoCzytaj oryginał na noktus.pl
// czytaj też

Podobne tematy na Promptowym

Piotr Olszewski

Piotr Olszewski

ADMINISTRATOR

Piotr Olszewski - twórca i autor Promptowego, polskiego serwisu o sztucznej inteligencji. Codziennie śledzi premiery modeli, narzędzia i regulacje AI, i tłumaczy je prostym, konkretnym językiem.

// mapa strony
🛒 Sklep Kinetyka Google AI Gemini Pro 170 zł CapCut Pro 460 zł/rok Cursor Pro+ 99 zł/mc Zobacz wszystko →
promptowy w liczbach 0tekstów w archiwum0newsów z ostatnich 7 dni0modeli wideo w obserwatorium0zagadek w grach
× powiększenie