3 września 2025 wysłałem do listy mail z tematem „Jutro zamykam mięsny preorder”. W środku była godzina zamknięcia, 20:20, dzień wysyłki i zdanie, od którego zaczyna się ten kurs: preorder paczki wAIgyu zamówiło ponad 600 osób. Osiem miesięcy wcześniej sprzedawałem paczkę nAIlepszy Pro za 9300 zł z limitem 20 miejsc. Nawet przy komplecie dawało to 20 zamówień.
Obie oferty były przedsprzedażą, czyli płatnością albo rezerwacją przed gotowym produktem. Liczbę kupujących dzieli co najmniej trzydziestokrotna różnica. W tej lekcji rozkładam, za co właściwie płaci ktoś, kto kupuje w preorderze, jakie produkty to znoszą, a przy jakich przedsprzedaż kończy się zwrotami i tłumaczeniem się w mailach. Na końcu podejmiesz decyzję dla własnego pomysłu, z kartką i kalkulatorem.
Krok 1. Za co kupujący płaci z góry
W preorderze klient płaci za obietnicę. Dostaje opis, termin i nazwisko autora, a produkt dopiero powstaje. Ryzyko przechodzi na jego stronę: jeśli nie dowiozę, to on czeka, pisze maile i w końcu prosi o zwrot.
W zamian musi dostać coś, czego po premierze nie będzie. Niższą cenę, miejsce z limitu, bonus albo wpływ na zawartość. Jeśli nie umiesz w jednym zdaniu powiedzieć, co zyskuje ten, kto płaci dziś, a nie w dniu premiery, to dla niego preorder jest zwykłym zakupem z dłuższym czekaniem.
U mnie w latach 2024-2025 przedsprzedaż miała trzy postacie:
- Rezerwacja mailem. Przy nAIlepszym (premiera 13 stycznia 2025) i nadzwyczAInym (maj 2025) nie było koszyka, tylko adres e-mail do zapisów. Przy nadzwyczAInym napisałem „Limit - 14 osób” i porównałem cenę do iPhone'a 16 Pro Max 1TB.
- Rezerwacja w ciemno. W lutym 2025 zapowiedziałem kolejny tutorial bez zdradzania zawartości: 2500 zł, 16 miejsc, z czego 7 wolnych. Zadziałało to wyłącznie dlatego, że pisałem do ludzi, którzy już ode mnie coś kupili.
- Koszyk z płatnością od razu. wAIgyu stał w checkoucie easy.tools przez lato 2025, do 4 września. Klik, płatność, wysyłka w zapowiedzianym dniu, bez wymiany maili.
Dwie pierwsze postacie sprzedawały garstce najbardziej zaangażowanych. Trzecia miała niski próg wejścia, cenę 1000 zł z kodem i zawartość wypisaną punkt po punkcie w mailu. To ona przyniosła ponad 600 zamówień.
Krok 2. Produkty, które znoszą przedsprzedaż
Zanim otworzę koszyk, sprawdzam cztery cechy produktu. Każda, która się zgadza, zdejmuje ze mnie część ryzyka.
- Część już istnieje. Z 13 pozycji wAIgyu przynajmniej dwie były gotowe w dniu startu: dostęp do Patreona, który prowadziłem od lutego 2025, i ebook o copywritingu z AI. Paczka nie zaczynała od pustej kartki.
- Produkt da się dostarczać w kawałkach. Kurs tekstowy, paczka tutoriali, ebook z modułami. Pierwsza część wychodzi szybko, kolejne według harmonogramu. Aplikacji, która albo działa, albo nie, tak nie podzielisz.
- Dowiezienie zależy tylko ode mnie. Teksty, prompty, szablony, nagrania ekranu. Jeśli do premiery potrzebuję wyłącznie własnych godzin, termin mam w swoich rękach.
- Lista zna autora. Od grudnia 2024 lista dostawała ode mnie w poniedziałki zestawienie nowych aplikacji AI, a co jakiś czas darmowy ebook. Ludzie kupowali preorder od kogoś, kto wcześniej dał im coś za darmo i nie zawiódł.
Krok 3. Kiedy przedsprzedaż szkodzi
Szkodzi, gdy obietnica zależy od czegoś, czego nie kontrolujesz, albo gdy nie ma jej komu złożyć. Pięć sytuacji, w których dziś odkładam start:
- Część produktu stoi na cudzej platformie, która może zmienić zasady przed premierą. W wAIgyu były boty do Instagrama i X z obietnicą „codziennych wzrostów realnych i targetowanych followersów”. Dziś bym ich do paczki nie wstawił. Automatyczne polubienia łamią regulaminy obu serwisów, więc wystarczy jedna zmiana po ich stronie i obiecana część przestaje działać u kupujących, którzy już zapłacili.
- Nie masz publiczności. Bez listy otwierasz koszyk w pustym pokoju, a z zera zamówień wyciągasz fałszywy wniosek, że nikt nie chce produktu. Rozbieram to w lekcji 5 na własnym przykładzie.
- Nie masz czego wysłać w pierwszych dniach. Kto zapłacił i przez trzy tygodnie nie dostał nic, pisze z pytaniem, kiedy coś przyjdzie, a tydzień później z prośbą o zwrot.
- Sprzedajesz własny czas bez górnej granicy. Konsultacje i audyty w preorderze bez limitu miejsc zjedzą ci miesiące po premierze.
- Termin wyznaczasz na styk. Jedna choroba albo wyjazd i piszesz przeprosiny. Sam taki mail wysłałem w lipcu 2025, w lekcji 2 pokazuję go w całości.
Krok 4. Tabela przed decyzją
Każdy pomysł na preorder przepuszczam przez tę tabelę. Wypełniam ją uczciwie, nawet gdy bardzo chcę już sprzedawać.
| Sygnał | Otwieram preorder | Odkładam start |
|---|---|---|
| Gotowa część produktu | fragment do wysłania w 48 godzin | nic poza konspektem |
| Od czego zależy dostawa | od moich godzin | od API, partnera albo regulaminu cudzej platformy |
| Publiczność | lista, która już kupowała albo otwiera maile | brak listy, landing bez ruchu |
| Elementy z moim czasem | twardy limit miejsc wyliczony z godzin | „zobaczę, ile się zgłosi” |
| Termin | konkretny dzień z zapasem co najmniej tygodnia | „za kilka tygodni” |
Jeden wiersz w prawej kolumnie oznacza poprawkę, nie rezygnację. Dwa albo więcej to dla mnie przesunięcie startu o tyle, ile trzeba, żeby przenieść je na lewą stronę.
Protip: nie otwieram koszyka bez fragmentu gotowego do wysłania w 48 godzin. Przy ebooku „Ludzki AI” Moduł 0, czyli 20 wzorców zdradzających tekst z AI, był napisany w całości razem z landingiem i sekwencją maili. Kupujący miał z czym usiąść pierwszego wieczoru, a ja wiedziałem, że nawet przy poślizgu reszty nikt nie zostanie z samym potwierdzeniem płatności.
Krok 5. Czy twoja lista udźwignie ten produkt
Ostatni test robię na liczbach. Nie przewiduję w nim sprzedaży, tylko liczę, ile osób musi kupić, żeby produkcja się zwróciła, i porównuję to z wielkością listy. Szablon wklej do arkusza albo notatek:
KARTA DECYZJI - preorder tak / nie
Produkt: ______________
Cena preorderowa: ______ zł
Godziny produkcji (twój szacunek x 1,5): ______ h
Stawka za twoją godzinę: ______ zł
Koszt produkcji = godziny x stawka: ______ zł
Minimum zamówień = koszt / cena: ______
Adresy na liście: ______
Średni odsetek otwarć z 5 ostatnich maili: ______ %
Otwierający = adresy x otwarcia: ______
Musi kupić = minimum / otwierający: ______ %
PRZYKŁAD (liczby umowne, do sprawdzenia rachunku):
80 h x 1,5 = 120 h; 120 h x 100 zł = 12 000 zł
cena 149 zł; 12 000 / 149 = 81 zamówień
lista 2 000 adresów, otwarcia 40% = 800 otwierających
81 / 800 = ok. 10% otwierających musi kupić
Normy konwersji ci nie podam, bo nie mam jej z własnych danych dla twojego typu produktu. Mam za to regułę. Jeśli z karty wychodzi, że kupić musi więcej niż kilka procent otwierających, przed otwarciem koszyka ruszam jedną z dźwigni: mniejszy zakres pierwszej wersji, wyższy pakiet z limitem albo dłuższa budowa listy.
Mnożnik 1,5 przy godzinach wziąłem z własnych pomyłek. Każdy szacunek pisany przed startem pomijał poprawki, eksport, formatowanie i odpisywanie na pytania kupujących, które przychodzą jeszcze w trakcie produkcji.
Zadanie: decyzja dla twojego pomysłu
Weź produkt, który chcesz sprzedać w przedsprzedaży, i przeprowadź go przez całą lekcję.
- Zapisałem jednym zdaniem, co zyskuje kupujący, który płaci przed premierą.
- Sprawdziłem cztery cechy z kroku 2 i wiem, które się zgadzają.
- Przy każdej sytuacji z kroku 3 zapisałem, czy dotyczy mojego produktu.
- Wypełniłem tabelę z kroku 4 i policzyłem wiersze w prawej kolumnie.
- Wypełniłem kartę decyzji z kroku 5 na prawdziwych liczbach z mojej listy.
- Mam decyzję: start teraz, start po poprawkach (z listą poprawek) albo lista oczekujących zamiast preorderu.