› Postępowania antymonopolowe wobec Google toczą się w kilkunastu jurysdykcjach, ale polskie ma jedną cechę, która odróżnia je od brukselskiego i waszyngtońskiego: tutaj stawką nie jest korekta globalnego modelu biznesowego, a przepływ pieniędzy między jedną amerykańską firmą i kilkudziesięcioma polskimi wydawcami, którzy bez niej nie sprzedadzą powierzchni reklamowej.
› Dlatego zamiast opisywać kolejny raz architekturę ad techu, zrobiłem rachunek: ile wynosi maksymalna kara według polskiej ustawy, ile to jest w złotych i jak wygląda na tle budżetów podmiotów, których interes urząd miałby chronić.Ustawowy pułap to 10 procent obrotu.
› W przypadku Alphabetu daje to ponad 130 mld złArtykuł 106 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów pozwala prezesowi UOKiK nałożyć na przedsiębiorcę karę w wysokości do 10 procent obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary.
› Nie 10 procent obrotu w Polsce, nie 10 procent przychodów z kwestionowanej usługi - 10 procent obrotu przedsiębiorcy.