› Grammarly od niedawna poprawia po polsku pisownię i gramatykę, ale bez przeredagowania zdań.
› QuillBot po polsku parafrazuje i tłumaczy, lecz jego korektor nie obsługuje polskiego, a DeepL Write w ogóle nie ma polskiego.
› Do korekty polskiego tekstu lepiej sprawdzają się LanguageTool (od 12,49 zł miesięcznie) i czat z dobrym poleceniem: w moim teście na 19 wstawionych błędach Gemini 3.8 Flash poprawił wszystkie, a darmowy LanguageTool wykrył 16.
› O tłumaczeniu, które często idzie w parze z korektą, piszę w przewodniku DeepL.