› Dzień, który zapamiętam głównie przez jeden news, bo przesuwa on granicę między treścią a manipulacją w sposób, jakiego do tej pory nie widzieliśmy w tak udokumentowanej formie: izraelski rząd sfinansował fikcyjny think tank, który w dziewięć dni wyprodukował ponad 560 000 słów - nie po to, żeby czytali je ludzie, ale żeby cytowały je chatboty.
› To jest nowa kategoria dezinformacji i zasługuje na oddzielny namysł.
› Kiedy chatbot staje się celem, nie narzędziem Operacja z fałszywym think tankiem to coś więcej niż kolejna historia o propagandzie w sieci.
› Dotychczas kampanie wpływu były projektowane z myślą o ludzkim odbiorcy - emocjach, podatności na powtórzenia, efekcie bańki.