› Zacznę od wyznania, które zabrzmi głupio: przez trzydzieści dni rozmawiałem z trzema maszynami, zadając im to samo pytanie, i pod koniec tego eksperymentu zacząłem mieć wobec nich coś w rodzaju opinii.
› Takiej, jaką ma się o znajomych.
› Jeden wydawał mi się nadgorliwy, drugi roztargniony, trzeci - cwany w sposób, który najpierw mnie bawił, a potem zaczął irytować.
› I to jest pierwsza rzecz, której się o sobie dowiedziałem: że wystarczy miesiąc, żeby człowiek zaczął antropomorfizować kawałek matematyki.