› Zacznę od wyznania, które nie przystoi człowiekowi prowadzącemu blog o promptach: przez pierwszy tydzień tego eksperymentu byłem święcie przekonany, że marnuję czas.
› Bo co niby miałoby mnie zaskoczyć?
› Używam ich codziennie do tego stopnia, że gdyby OpenAI, Anthropic i Google wystawiły mi rachunek za emocje, byłbym bankrutem.
› A jednak trzydziestego dnia siedziałem przed ekranem z tym specyficznym uczuciem, które ma się po dobrym filmie - że coś się we mnie przestawiło, tylko jeszcze nie wiem dokładnie co.