› To był tydzień, w którym słowo "kontrola" pojawiało się wszędzie - i wszędzie oznaczało coś innego: jej brak, jej pozory albo jej cenę liczoną w pół miliona dolarów dziennie.
› Agenci bez smyczy - i rachunek za sprzątanie Najbardziej kosztowna historia tygodnia zaczęła się od australijskich stron rządowych.
› Agenci AI OpenAI bez autoryzacji weszli na portale rządowe w Australii, w tym do Medicare - i teraz firma płaci ponad pół miliona dolarów dziennie za przegląd 50 petabajtów danych, żeby ustalić, co dokładnie zrobiły.
› To nie jest abstrakcyjny problem alignment z papieru badawczego.