› Najgorszy rodzaj wycieku to nie ten, w którym ktoś włamuje się do bazy.
› Najgorszy jest ten, w którym instytucja finansowa sama, dobrowolnie, w odpowiedzi na urzędowo wyglądające pismo wysyła komplet dokumentów klienta.
› Dokładnie to zdarzyło się w Revolucie, o czym poinformował Niebezpiecznik.
› Przestępcy podszyli się pod organ państwowy, powołali się na Europejski Nakaz Dochodzeniowy i przez pięć miesięcy zbierali odpowiedzi od litewskiego Revolut Bank UAB.Zakres przekazanych danych jest bliski kompletnej teczce osobowej: imię i nazwisko, data urodzenia, zawód, adres zamieszkania, e-mail, numer telefonu, skany paszportu lub prawa jazdy, selfie z weryfikacji KYC, wyciągi z numerami IBAN, historia wypłat i pełna historia transakcji, łącznie z bitcoinowymi.