› Mam dla was wyznanie, które w branży zajmującej się promowaniem promptów brzmi mniej więcej tak, jakby szef cukierni przyznał się do cukrzycy: sztuczna inteligencja regularnie mnie zawodzi.
› Nie raz na kwartał, nie przy jakichś egzotycznych zadaniach, tylko rutynowo, w biały dzień, przy czynnościach, które sama sobie obiecuje wykonywać bezbłędnie.
› Postanowiłem więc przez miesiąc zapisywać każdy taki moment.
› Nie po to, żeby się nad sobą rozczulać - od tego mam kawę i zbyt długie spacery - ale dlatego, że z tych notatek wyłonił się obraz znacznie ciekawszy niż zwykłe "AI czasem się myli".