› W Waszyngtonie panuje chaos, a w jego centrum jest słowo, którego większość ludzi nigdy nie wymówi przy kolacji: preemption.
› To brzmi nudno, ale dla lobbystów Big Techu to święty Graal.
› Chodzi o jeden federalny zestaw reguł dla sztucznej inteligencji, uchwalony przez Kongres i podpisany przez prezydenta, który unieważniłby prawny galimatias pięćdziesięciu stanów regulujących AI każdy po swojemu.
› Od miesięcy lobbyści gonią ten cel - i od miesięcy rozbijają się o kolejne mury.Teraz, jak opisuje Tina Nguyen w The Verge, zbliża się ich ostatnia, najbardziej desperacka próba.