› Widzisz mem, który ktoś wrzucił pół godziny temu - już ma tysiąc udostępnień.
› Myślisz: "przecież to proste, ja bym zrobił to samo".
› Otwierasz telefon, wchodzisz w jakąś apkę, scroll, scroll, nie ten szablon, nie ten font, kolory nie te, i po dwudziestu minutach masz coś, co wygląda jak plakat ze szkolnego korytarza.
› A tamten mem dalej leci w górę.