› Jest niedziela wieczór, za oknem już ciemno, a ty właśnie przypomniałeś sobie, że jutro sprawdzian z historii.
› Masz przed sobą czterdzieści stron z podręcznika, zeszyt z notatkami pisanymi na wpół śpiąco i jakieś dwie godziny do sensownej porannej pobudki.
› W głowie już grasz scenariusz: wkuwasz do północy, rano jesteś rozjechany, na sprawdzianie i tak wylatuje połowa.
› Ale tym razem możesz to rozegrać inaczej.