› Jeszcze niedawno wystarczyło kilkanaście sekund rozmowy, by zorientować się, że po drugiej stronie słuchawki nie ma człowieka.
› Zdradzał to charakterystyczny, nienaturalny rytm - sztuczna inteligencja posłusznie czekała, aż skończymy zdanie, nawet jeśli tylko zawiesiliśmy głos, by zaczerpnąć powietrza.
› OpenAI właśnie usunęło tę ostatnią przeszkodę, a efekt potrafi wywołać ciarki na plecach.
› Pauza, która mówiła wszystko Jeszcze w poprzednich wersjach ChatGPT, gdy rozmowa wchodziła w tryb głosowy, maszyna zachowywała się jak wyjątkowo grzeczny, ale nieco sztywny rozmówca.