› Kiedyś największym zmartwieniem rodzica przy komputerze było to, żeby dziecko nie wpisało w wyszukiwarkę czegoś, czego nie powinno zobaczyć.
› Filtry, tryb bezpieczny, historia przeglądania - cała ta domowa cenzura opierała się na jednym cichym założeniu: że Google jest tylko oknem.
› Że po drugiej stronie jest świat, a wyszukiwarka to szyba, przez którą patrzymy.
› Brudna szyba, owszem, pełna reklam i clickbaitu, ale wciąż szyba.