› W styczniu zrobiłem sobie rachunek sumienia, który polecam każdemu, kto uważa, że "używa AI".
› Wszedłem w ustawienia płatności w trzech miejscach - karta, PayPal, App Store - i wypisałem na kartce każdą subskrypcję z dopiskiem "AI", "GPT", "co-pilot", "asystent" albo jakimś innym słowem, które w 2025 roku było przepustką do wyższej ceny.
› Policzyłem miesięczny koszt i poczułem to specyficzne ukłucie, które zna każdy, kto kiedyś znalazł w szafie trzy identyczne czarne swetry kupione w trzech różnych momentach pewności, że "tego jednego mi brakowało".
› Bo właśnie o to chodzi z narzędziami AI.