› Był piękny, długi i tak dopracowany, że wstyd było go nie oprawić w ramkę.
› Zaczynał się od "Jesteś doświadczonym ekspertem z piętnastoletnim stażem", potem szła litania warunków, formatów, zakazów i błagań, a na końcu - bo tak wypadało - dopisek "przemyśl to krok po kroku".
› Wklejałem to zaklęcie do okienka czatu jak ministrant wnoszący kadzidło i czekałem na cud.
› I cud, przez jakiś czas, faktycznie następował.