› Wyobraźcie sobie firmę, która istnieje osiemnaście miesięcy, zatrudnia czterdzieści osób, nie wystawiła jeszcze ani jednej faktury komercyjnej - i właśnie została wyceniona na miliard dolarów.
› Nie musicie się specjalnie wysilać, bo takich firm w ostatnich dwóch latach powstały dziesiątki.
› Ma swoje rytuały godowe, swoje siedliska w San Francisco i swoich naturalnych drapieżników w postaci funduszy venture capital, które polują na nie z zapałem, jakiego nie widziałem od czasów bańki dot-comów.
› Najciekawsze w tej historii jest to, że wszyscy jej uczestnicy doskonale wiedzą, jak ona się zwykle kończy.