› Każdy, kto używał Midjourney dłużej niż tydzień, zna ten moment paniki - patrzysz na licznik Fast Hours i widzisz, że właśnie wydałeś trzy godziny GPU na testowanie, czy lepiej napisać „cinematic lighting" czy „dramatic lighting".
› Zero gotowych obrazków, połowa limitu spalona, nastrój do niczego.
› Midjourney ma na to remedium i nazywa się Relaxed Mode.Tryb Relaxed istnieje w Midjourney od dłuższego czasu, ale przy V7 nabiera zupełnie nowego sensu.
› Model jest na tyle mocny, że faza eksperymentowania stała się kluczowa - V7 potrafi drastycznie inaczej interpretować nawet drobne zmiany w prompcie.