› Otwierasz pusty dokument, żeby napisać kilka zdań - a zamiast migającego kursora wita Cię ramka z propozycją: "napisz z pomocą Gemini".
› Szukasz krzyżyka, żeby ją zamknąć, i nie znajdujesz.
› Ta scena przydarzyła się dziennikarce TechCrunch Amandzie Silberling, ale podejrzewam, że brzmi znajomo dla każdego, kto w ostatnich miesiącach próbował po prostu pisać w Dokumentach Google.Silberling opisała to z rozbrajającą szczerością: zamiast pisać artykuł, nad którym miała pracować, napisała poradnik o tym, jak pozbyć się asystenta AI z ekranu.
› "Zajęło mi to trochę czasu, więc proszę bardzo" - kwitowała.