› Wyobraźcie sobie dwie osoby, które w tym samym tygodniu dostały to samo zlecenie: napisać dziesięć opisów produktów do sklepu z butami.
› Pierwsza siada, otwiera edytor i pisze przez pół dnia, licząc, ile jeszcze takich zleceń musi złapać w tym miesiącu, żeby wyjść na swoje.
› Druga wkleja brief do modelu językowego, dostaje surowe dziesięć opisów w trzy minuty, a potem przez godzinę je poprawia, ustawia ton marki i wysyła klientowi.
› Różnica jest taka, że pierwsza osoba właśnie sprzedała swój czas, a druga sprzedała swój osąd.