› Przez ponad rok byłem człowiekiem, który stoi przed otwartymi drzwiami i sprawdza, czy przypadkiem nie ma za nimi haczyka.
› Drzwiami był abonament za dwadzieścia dolarów miesięcznie.
› Byłem tylko ja, z kalkulatorem w głowie i miną człowieka, który właśnie odkrył, że przez rok płacił za parking, na którym nigdy nie zaparkował - z tą różnicą, że tu nie płaciłem.
› Ja nie płaciłem i przez to traciłem, co jest jednym z najgłupszych sposobów tracenia, jakie znam.