› Jest w polskiej szkole miejsce, o którym wszyscy zapomnieli, dopóki nie zrobiło się modne.
› Przez lata była pokojem, do którego zsyłano nauczycieli tuż przed emeryturą, magazynem lektur w twardych okładkach i regałów pachnących kurzem oraz PRL-owskim klejem.
› A potem, całkiem niedawno, ktoś odkrył, że to idealne miejsce, żeby uczyć dzieci sztucznej inteligencji.
› I nagle biblioteka ożyła - tylko trochę nie tak, jak marzyło się bibliotekarkom.