› Przez dekady myśleliśmy o tym w prosty sposób: jeśli dwóch braci wychowuje się w jednym, zawalonym gratami domu, a tylko jeden z nich wyrasta na patologicznego zbieracza, winę ponosi „słaby charakter” lub bunt przeciwko bałaganowi rodziców.
› Tymczasem wyniki jednego z najważniejszych badań nad bliźniętami sugerują, że ta intuicja jest błędna.
› Dlaczego więc, mając ten sam stół, tych samych rodziców i te same kłótnie o stare gazety, jedno z rodzeństwa przekracza granicę choroby, a drugie prowadzi ascetycznie uporządkowane życie?
› Odpowiedź w dużej mierze kryje się nie w piwnicy pełnej śmieci, lecz w naszym DNA.